05.04.2018

Zużycia marca

Zużycia marca
Jakie szczęście, że już kwiecień! Bez słońca nie istnieję. Jeśli chodzi o sprawy urodowe, w marcu sporo uwagi poświęciłam oczyszczaniu cery, która podupadła z powodu dwóch zapychających maseczek: słynnego Originsa Drink Up Intensive i Mask Of Magnaminty od Lush. Człowiek próbuje być jeszcze piękniejszy, a tu kłody pod nogi i pryszcze na twarz...


17 komentarzy:

29.03.2018

Jeffree Star, Velour Liquid Lipstick, Calabasas

Jeffree Star, Velour Liquid Lipstick, Calabasas
Ja vs. Jeffree Star to żadne wielkie planowanie, wishlistowanie i marzenie o kosmetyku od idola. Znany ekscentryczny youtuber nigdy nie był obiektem mojej fascynacji. Prawdę mówiąc, nawet go nie oglądam, ale dobrym kosmetykiem nigdy nie pogardzę, a o pomadkach Stara przeczytałam i usłyszałam wiele dobrego. 


26 komentarzy:

19.03.2018

Lush: Plum Rain, Pumice Power, plasteliny kąpielowe

Lush: Plum Rain, Pumice Power, plasteliny kąpielowe
Przybywam z drugą częścią minirecenzji lushowych produktów, zamówionych kilkanaście tygodni temu z brytyjskiego sklepu online. Dziś, dla odmiany, mniej popularne myjące dziwolągi. 

Lush Plum Rain opinie review

36 komentarzy:

11.03.2018

Lush: Let The Good Times Roll, Mask Of Magnaminty, Sympathy For The Skin

Lush: Let The Good Times Roll, Mask Of Magnaminty, Sympathy For The Skin
To moje drugie podejście do naturalnych kosmetyków Lush. Marka nie jest ani tania, ani – w moim odczuciu – nie tworzy zjawiskowych receptur. A jednak potrafi zainteresować i przyciągnąć do siebie zapachem, nietypową konsystencją i... niedostępnością.


26 komentarzy:

06.03.2018

Zużycia lutego

Zużycia lutego
Wciąż nie uporządkowałam mojej relacji z blogiem. Nadal nasz status związku to: „w związku”, ale nie wiem, czy nie powinnam go zmienić na: „to skomplikowane”...


22 komentarze:
Copyright © 2014 Agata Smaruje , Blogger