04.01.2019

Zużycia grudnia

Zużycia grudnia
Może i rok nowy, ale u mnie zdecydowanie wszystko po staremu. Zamiast raczyć szanownych Czytelników ślicznymi zdjęciami nowości, zachęcam do wspólnego grzebania w worku z odpadami. Na swoją obronę mam tyle, że moje śmieci są kolorowe i pachną, ale jeśli mimo tego nie będziecie mieć ochoty na tę rozrywkę, zrozumiem. Chyba. 

Project pan, December 2018

25 komentarzy:

31.12.2018

Kalendarz adwentowy The Body Shop 2018: podsumowanie

Kalendarz adwentowy The Body Shop 2018: podsumowanie
Zanim leniwie i bez kaca powitam nowy, obiecujący 2019, chciałabym opowiedzieć Wam o tegorocznym kalendarzu adwentowym The Body Shop. W tym roku YouTube oszalał na punkcie unboxingów kalendarzy, a tymczasem ja z czułością otwierałam każdego dnia po jednym okienku z mojego jedynego thebodyshopowego i cieszyłam się, że mąż zrobił mi taką superświetną niespodziankę i że sobie jej nie popsułam oglądaniem YT :). W sklepach TBS (w internetowym też) trwają właśnie ładne wyprzedaże – może akurat coś Wam wpadnie w oko?

The Body Shop advent calendar 2018 fox


27 komentarzy:

27.12.2018

Gąbki konjac: najlepsi pomocnicy w pielęgnacji twarzy

Gąbki konjac: najlepsi pomocnicy w pielęgnacji twarzy
To dziwne, że jeszcze nie wspominałam na blogu o gąbkach, które wielbię, od kiedy pierwszy raz spotkałam je na swej kosmetycznej drodze.


27 komentarzy:

11.12.2018

4 darmowe przestrzenie do pracy dla każdego zdekoncentrowanego freelancera

4 darmowe przestrzenie do pracy dla każdego zdekoncentrowanego freelancera
Zanim wskażę moje cztery ulubione miejsca do pracy niebiurowej, wspomnę o tym absolutnie najgorszym. To dom (lub mieszkanie, stancja, przyczepa, karton, czy co tam macie). Dom, w którym na każdego freelancera czekają: gary do umycia, ciuchy do rozwieszenia, nieugotowany obiad, kurz na czarnym meblu, porozrzucane przedmioty, talerz z niedojedzonym śniadaniem i setki innych przeszkadzajek.

(fot. rawpixel.com / lifeofpics.com)

20 komentarzy:

02.12.2018

Zużycia listopada

Zużycia listopada
Przerwa od blogosfery dobrze mi robi. Nie piszę, prawie nie czytam i przez to nie kusi mnie, żeby kupować nowe kosmetyki. Chętnie za to zużywam te, które już mam i z niedowierzaniem uzupełniam pielęgnacyjne braki. Przyjemność z zakupu kremu „na już” może docenić tylko ten, kto mocno kiedyś zbłądził... :) 

Zużycia listopada 2018

25 komentarzy:
Copyright © 2014 Agata Smaruje , Blogger