03.04.2013

Po co to wszystko?

Ten blog powstał z porywu serca, którego doznaję każdego dnia, gdy otwieram moją skrzynkę pełną skarbów do makijażu, a także gdy moczę się pod prysznicem, a potem dopieszczam ciało rozmaitymi płynami i papkami. Poryw jest zwykle krótkotrwały, bo jako matka niesfornego kurdupla czasu na pielęgnację nie mam zbyt wiele. Kurdupel jest słodki i go uwielbiam, ale zamiast o nim, postanowiłam pisać o moim sekretnym życiu w łazience, z dala od małych, tłustych rączek, obślinionej brody i ciekawskich orzechowych oczu (po tacie). Jakby nie było – kibel – to taka moja mała oaza spokoju, pełna zapachów, pełna radości i odprężenia... pod warunkiem, że codzienne smarowanie odbywa się w asyście doskonałych pomocników. Czy może być coś gorszego od wyżebranych od życia kilku chwil spokoju, które nagle okazują się być zmarnowane przez beznadziejne masło do ciała lub śmierdzący krem? Tak, z pewnością istnieją gorsze rzeczy, ale ta jest na tyle fatalna, że warto jej unikać :).

Chętnie pomogę Tobie, zabiegana mamo, i Tobie, zapracowana kobieto, i Tobie też, kimkolwiek jesteś. Uwielbiam testować nowe kosmetyki i dzielić się radością z ich używania, a także – zgodnie z duchem polskości – krytykować, odradzać, a czasem i naśmiewać się z. Oczywiście wiem, że blogów tego typu jak mrówków, ale mój jest mój i za to go lubię najbardziej ;). Kto wie, może moje przemyślenia zachęcą Was do udanych zakupów lub uchronią przed fatalnym wydaniem wielu ciężko zarobionych złotówek. Nie jestem specem, jestem tylko mamą uroczego kurdupla, która mimo niewyspania i całodziennego zasuwania przy synu stara się wyglądać i pachnieć jak najpiękniej. Dla siebie, dla rodziny.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Agata Smaruje , Blogger