01.05.2013

Essence – Nude Glam nr 05 – Café Olé [recenzja]

Spośród sześciu dostępnych odcieni Nude Glam wybrałam wersję najciemniejszą, czyli Café Olé. Bardzo potrzebowałam takiego koloru – ciemnobeżowego, kawy z mlekiem, jakby go nie nazwać – właśnie takiego pragnęły moje paznokcie. Ucieszyłam się, że Essence ma go w ofercie, bo chcę poznać  lepiej tę firmę i się z nią zakumplować.

I cóż? Obawiam się, że sróż. Lakier bardzo ładnie aplikuje się grubaśnym pędzelkiem, który ma w sobie najlepsze możliwe cechy: jest płaski, szeroki i ma zaokrąglony brzeg, więc szybko i sprawnie można nim manewrować. Nude Glam jest gęsty (z każdym kolejnym malowaniem coraz gęstszy niestety), dobrze kryje, prawie nie smuży i już jedna warstwa pozwala opuścić dom bez wstydu, a dwie to pełnowymiarowa elegancja francja. Podoba mi się też, że na paznokciach wygląda praktycznie tak samo jak w butelce:



Tylko cóż mi po tym, jeśli po kilkunastu godzinach już są odpryski na końcach? Co tam odpryski, następnego dnia rano witają mnie całe odrywające się płaty!

Nie poddałam się łatwo, poczyniłam kolejną próbę, wszystko od nowa, carta blanc, tabula rasa itd. Za drugim razem nawet trochę oszukiwałam dla dobra sprawy – nie drapałam się po głowie*, zmywanie brudnego garnka zostawiłam małżonkowi, użyłam żelu pod prysznic z pompką i nawet nie umyłam włosów. I co? I nic, następnego dnia mój Nude Glam odchodził w płatach, tyle że po południu.

Tak bardzo zależało mi na powodzeniu, że do ostatecznego starcia przygotowałam się należycie. Żadnego oliwkowania skórek, coby nie zatłuścić, następnie base coat, potem jedna fachowa warstwa Nude Glama, a na koniec top coat. Na wszelki wypadek tego dnia nie oskrobałam marchewki do zupy i nie wyszorowałam muszli klozetowej, mimo że była moja kolej. To było wczoraj rano. Dzięki temu dziś mam piękny Nude Glam na paznokciach. Efekty oceńcie same:

Zdjęcie na tle przyciągającego uwagę kwiatka.

To co, ile gwiazdek przyznajemy?

Plusy:
– kolor, pędzelek, krycie.

Minusy:
– szybkie gęstnienie i trwałość.

Pojemność: 8 ml
Cena: ok. 6 zł
Ocena: we własnym zakresie.


*ni po dupie.

10 komentarzy:

  1. ja daję tym lakierom słabe noty, mam jakiś jeden ale dziadowski był.Użyłam ino raz i leży:)

    OdpowiedzUsuń
  2. wow niezly kwiatek!
    :)
    Moze za duzo pracowalas i lakier nie wytrzymal co?
    A tak w ogole to mam taka maniere, ze gdy tylko zobacze jeden odprysk sama wyzeram lakier z pozostalych - lata obgryzalam paznokcie wiec chociaz tyle mi zostalo radosci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nigdy nie obgryzałam paznokci, więc denerwuje mnie, gdy obgryzają się same, no i masz rację, z pewnością za dużo pracowałam, następnym razem, gdy pomaluję paznokcie tym lakierem, zrezygnuję również z parzenia sobie herbaty i otwierania okna!

      Usuń
  3. nie lubię płatów odpadających
    a kolor ciekawy

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczny kolor ;) Uwielbiam nudziaki na paznokciach ;)


    W wolnej chwili zapraszam do mnie na news :*

    OdpowiedzUsuń
  5. przyjemniaczek :) szkoda tylko, że tak krótko można się nim cieszyć w pełnej krasie..

    OdpowiedzUsuń
  6. Kolor super! Szkoda tylko,że nie ma odpowiedniej trwałości.

    OdpowiedzUsuń
  7. Szukałam, szukałam i znalazłam :) Rzeczywiście efekt podobny do tego u mnie!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Agata Smaruje , Blogger