29.07.2013

Pochwały i przechwałki, czyli o mężu niezwykłym i o prezencie jego

O moim mężu trzeba Wam wiedzieć kilka rzeczy. Jest bardzo mądrym facetem, cudownym tatą, moim najlepszym przyjacielem i... uwielbia mnie uszczęśliwiać (czyli: jest bardzo mądrym facetem ;)). Moją przygodę z kosmetycznym blogowaniem traktuje poważnie, namawia do złego (czyli: do kolejnych zakupów) i sprawia, że dla niego chce mi się być piękną*.

Znamy się od dziewięciu lat, a za kilka dni przypada druga rocznica naszego ślubu. Tyle że paczka z prezentem dla mnie przyszła już dziś! Wywierciłam małżonkowi wielką dziurę w brzuchu i oto jest. Prezent. Dla mnie. Od Niego.

Mój cudowny prezent rocznicowy – zestaw pędzli Kozłowski
w  miłym, składanym mieszkanku.

P. wychodzi z założenia, że jeśli chcesz się za coś zabrać, musisz zrobić to porządnie. Od dłuższego czasu ględziłam, że nie umiem czarować pięknych makijaży „tak jak te wszystkie blogerki”, że nie mam takiego pędzla i takiego pędzla, i jeszcze taki by się przydał... A że kolejną świetną cechą P. jest umiejętność słuchania i zapamiętywania tego, co mówię (no naprawdę, to wcale nie takie częste u facetów!), postanowił podejść do problemu kompleksowo.

Teraz już nie mam dla siebie usprawiedliwienia – pędzle w ruch i do nauki!


Do prezentu dołączona była kartka z życzeniami, sama słodycz. Kto powiedział, że rocznicy nie możemy świętować dzisiaj? Kto powiedział, że nie możemy świętować jej dwa razy? ;)
Witajcie w domu, pędzelki.

*przynajmniej w miarę mych skromnych możliwości.

23 komentarze:

  1. Aaaach! Taki mąż to skarb! :)

    PS Nie mam pojęcia do czego służy 97% tych pędzelków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wiem, do czego służy 97% tych pędzelków, co nie znaczy, że umiem ich używać ;)

      Usuń
  2. to naprawdę ogromny skarb mieć takiego męża, piękny prezent. teraz będę czekać z niecierpliwością na zdjęcia Twoich makijaży :) wybacz, ale
    już nie masz wymówki (;

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha, no wygląda na to, że nie mam... :)

      Usuń
  3. Nie ma to jak facet, który słucha!
    Mój czasem zapamiętuje takie rzeczy, o których ja sama zapominam, że powiedziałam ;)
    Prezent cudny, czekam na pokazy ;>
    I najlepsze życzenia drugorocznicowe! :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Noooo kochana, taki facet to skarb. Ugotuj mu coś dobrego w nagrodę :)
    Gratuacje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobrze trafiłaś, to wielki łakomczuch :D

      Usuń
  5. Jej... to już dwa lata. A przecież wasz ślub był tak niedawno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale jak dużo się przez te lata wydarzyło :)

      Usuń
  6. ja bym się pogubiła w tych pedzlach, aleee i tak facet spisał się na medal :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czy twój mąż ma może brata :D?
    Świetny prezent :)

    OdpowiedzUsuń
  8. mąż spisał się na 5 fajne pędzle :)

    OdpowiedzUsuń
  9. No to teraz czekamy na liczne makijaże skoro arsenał do pracy już masz ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kochany mąż! Teraz ćwicz, ćwicz i ćwicz - bo w sumie prezent zoobowiązuje do tego::))

    OdpowiedzUsuń
  11. Super maz nie ma co :) ja, niestety sama, kupilam sobie kiedyś takie pędzle i bylam nawet na kursie. Wiem do czego sluza ale uzywam moze pięciu... Tak czy inaczej super prezent i super maz. Ps. Sprobuj przewiazac to etui wokól pasa. 100 razy latwiej maluje sie wtedy kogoś.

    OdpowiedzUsuń
  12. pozazdrościć męża i prezentu ;) teraz pozostaje Ci nic innego jak ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć... :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Mąż się spisał na medal..to się ceni :) Sama wiesz jak najlepiej:)
    Nie mam pojęcia co to za pędzle ja używam palców hehe ale na pewno czeka Cię fantastyczna z nimi zabawa :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny prezent :) I super jest to, że Cię wspiera w Twojej pasji.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Agata Smaruje , Blogger