03.04.2015

100 lat, blogu! + konkurs urodzinowy

Dokładnie dwa lata temu załadowałam moje matczyne dupsko do blogosfery urodowej. I wiecie co? Była to jedna z najlepszych decyzji w życiu! Blog nie tylko dał mi możliwość poznania świetnych ludzi i miejsc w sieci – stał się również moim kawałkiem świata, bardzo ważną sprawą, wielką pasją.

Pisanie o kosmetykach – z pozoru płytkie i głupie. Trochę wstyd chwalić się znajomym, bo jak to brzmi? „Piszę o kosmetykach, recenzuję kremy przeciwzmarszczkowe, pokazuję zdjęcie ust wysmarowanych szminką i analizuję skład balsamu ujędrniającego tyłek”. Tak myślałam dwa lata temu. Teraz nie wydaje mi się to ani trochę głupie – czy nasze blogi urodowe nie są po prostu fragmentami bardzo obszernego czasopisma dla kobiet? Czytam tę wspólnie przez nas tworzoną gazetę już ponad dwa lata i oderwać się nie mogę. To uzależniające!

Moje dawne Czytelniczki powinny jeszcze pamiętać ten layout :)

Tak się złożyło, że w trakcie mojego blogowania w życiu prywatnym działo się bardzo wiele złych rzeczy. Prawie wszystkie były i są związane z Tomkiem – ultradzielnym prawie_trzylatkiem, który medycznie przeszedł więcej, niż większość z nas przez całe swoje życie. Serce mi pęka, kiedy patrzę na to, ile trudnych spraw ma do ogarnięcia ten mały człowiek. Patrzę i myślę. Myślę i patrzę. I tak cały czas. Od wiecznego umartwiania ratują mnie najbliżsi, ale blog również. Piszę, czytam, komentuję i... od razu mi lepiej.

Dziękuję Wam za to, że jesteście. Za to, że mimo iż internet ledwo już mieści wszystkich blogerów traktujących o kosmetykach, znajdujecie czas i chęć, żeby wracać właśnie do mnie, żeby zostawić komentarz, napisać miłego maila. To wszystko mnie uskrzydla i mimo że czuję, jak bardzo patetycznie i nie po mojemu napisałam mój przydługi wstęp, po prostu musiałam się tym z Wami podzielić.

A teraz czas na clou wieczoru: drugie urodziny bloga Smaruję, wcieram, maluję będziemy świętować wspólnie!

Mam dla Was nagrodę, która bardzo Wam się spodoba, ponieważ składa się z dwóch części. Część pierwsza to niespodzianka. Mogę powiedzieć tylko tyle, że nie są to gruszki na wierzbie (och, cóż za wyborny żart, Agato!). Część druga jest jeszcze fajniejsza, bo... wybierzecie ją same!

Zasady są proste: ja trzymam w komodzie, w pudełku, w drugiej szufladzie od dołu nagrodę niespodziankę dla zwycięzcy, a każdy, kto chciałby wziąć udział w konkursie, ma obowiązek zastanowić się chwilę i odpowiedzieć na pytanie:

Jakie jest Twoje kosmetyczne marzenie?


Odpowiedzi zostawiajcie w komentarzach, czekam na nie do niedzieli 12 kwietnia. Zwycięzcę wybiorę jak zwykle drogą losowania, a potem, jeśli tylko będę w stanie spełnić marzenie danej osoby, zrobię to z największą przyjemnością. Jedyne, o co mogę Was prosić, to względny rozsądek w tym bujaniu w kosmetycznych obłokach – jeśli coś będzie poza moim zasięgiem lub poza zasięgiem jakiegokolwiek śmiertelnika, będę musiała wymyślić produkt czekoladopodobny :).

Do dzieła. A przy okazji...



...Wesołych Świąt!

42 komentarze:

  1. Gratuluję świetnego bloga i życzę 100 lat i mnóstwa pomysłów :) 2 lata temu też założyłam swojego bloga i oderwać już się nie potrafię. :D O czym marzę? O czymś ładnie wyglądającym i pięknie pachnącym. :) Nie potrafię sprecyzować szczegółów ale w końcu przyszłam złożyć życzenia. :))

    OdpowiedzUsuń
  2. kosmetyki ktore mnie ciekawia, ba pragnę ich, ale ciagle mam obawy przed sięgnięciem do portfela- czy to aby mi potrzebne, czy się sprawdzi itp... czyli meteoryty Guerlain i paletka Benefit ( albo chociaz ich sławny rozświetlacz)

    OdpowiedzUsuń
  3. ░░▄███▄███▄
    ░░█████████
    ░░▒▀█████▀░
    ░░▒░░▀█▀
    ░░▒░░█░
    ░░▒░█
    ░░░█
    ░░█░░░░███████
    ░██░░░██▓▓███▓██▒
    ██░░░█▓▓▓▓▓▓▓█▓████
    ██░░██▓▓▓(◐)▓█▓█▓█
    ███▓▓▓█▓▓▓▓▓█▓█▓▓▓▓█
    ▀██▓▓█░██▓▓▓▓██▓▓▓▓▓█
    ░▀██▀░░█▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓█
    ░░░░▒░░░█▓▓▓▓▓█▓▓▓▓▓▓█
    ░░░░▒░░░█▓▓▓▓█▓█▓▓▓▓▓█
    ░▒░░▒░░░█▓▓▓█▓▓▓█▓▓▓▓█
    ░▒░░▒░░░█▓▓▓█░░░█▓▓▓█
    ░▒░░▒░░██▓██░░░██▓▓██
    ████████████████████████
    █▄─▄███─▄▄─█▄─█─▄█▄─▄▄─█
    ██─██▀█─██─██─█─███─▄█▀█
    ▀▄▄▄▄▄▀▄▄▄▄▀▀▄▄▄▀▀▄▄▄▄▄▀

    OdpowiedzUsuń
  4. gratulacje !! :) i życzę kolejnych lat blogowania :) Moje małe marzenie kosmetyczne to posiadac rozświetlacz Mery-Lou :) A takie większe marzenie to zrobic szkolę charakteryzacji :) Mam nadzieje, że ono się spełni :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratulacje i życzę dalszej wytrwałości w blogowaniu:) Moje kosmetyczne marzenie?Olej kokosowy do olejowania włosów.Natomiast najbardziej chciałabym zrobic kurs kosmetyczny.Może nie teraz,ale kiedyś napewno je spełnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Moje kosmetyczne marzenie? Znaleźć w końcu zestaw idealnych kosmetyków. Podkład, dzięki któremu moja cera będzie wyglądać zawsze dobrze, kryjący, ale zostawiający efekt skóry aksamitnej i wypoczętej. Cienie, które będą wydobywać głębię moich oczu. Krem nawilżający, który będzie idealnie nawilżał, wygładzał i będzie niezawodny, ale przede wszystkim chcę nauczyć się jak powinnam się malować. Nauczyć się jakie są atuty mojej urody, skupić się na nich i podkreślać je, zamiast ciągle skupiać się na wadach. Chcę prowadzić dalej bloga, być może kiedyś pójść na kurs makijażu, chcę się kształcić i chcę, aby makijaż kształcił mnie i wciąż bawił, tak jak teraz.

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratuluję i życzę Ci wszystkiego, co najlepsze zarówno na gruncie blogowym, jak i prywatnym :) Wiem, że nie udzielam się u Ciebie często, ale wiedz, że czytam każdego Twojego posta (nawet kosmetykach, które mniej mnie interesują:D), bo lubię Twoje podejście do tematu, rozbrajającą szczerość i styl, w jakim piszesz.
    Nie wezmę udziału w konkursie, bo mam już wszystko, czego mi potrzeba, a skutecznego kremu na zmarchy podoczne, który jest właśnie tym, co bym chciała najbardziej raczej już chyba nikt mi nie wynajdzie:D Sama muszę wyszukać :) Życzę jednak powodzenia innym uczestniczkom.
    P.S. Nie znam dokładnie sytuacji z Twoim Synkiem, ale na pewno jesteś cudowną Mamą i Twój Syn wie, że tak właśnie jest. Głowa do góry, wszystko się ułoży z czasem.
    Pozdrawiam i ściskam świątecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja też dołączam się do gratulacji! :) trafiłam na Twój blog przypadkiem kilka miesięcy temu, może i nie komentuje- fakt, ale czytam regularnie i sprawia mi to ogromną przyjemność! masz tak fenomenalny styl pisania że aż kłaniam się nisko! trzymam kciuki za kolejne milion lat blogowania :D

    od w sumie 2 lat mam jedno jedyne kosmetyczne marzenie, które powtarzam sobie codziennie przed snem z nadzieją że w końcu się spełni.. to kosmetyk CUD który sprawi że każda biedna kobietka zmagająca się z obrzydliwie naczynkową cerą używając go będzie mogła w nieskończonym szczęściu cieszyć się pięknym, zdrowym, jednolitym kolorem cery *_* a naczynka, rumieńce i inne paskudne towarzyszące temu sprawy znikną i nigdy już nie wrócą- jakże to byłoby piękne! :D

    a takim bardziej przyziemnym moim marzeniem (jest być po prostu szczęśliwą, spełnioną kobietą na wieki wieków :) i cieszę się że mam u boku najwspanialszego mężczyznę (uważający moje policzki ktorych nienawidzę za najpiękniejsze na świecie ;O ! ) :)

    chciałam Ci też życzyć dużo siły i wytrwałości dla Ciebie i synka :) sama pracuje z chorymi dziećmi na oddziale onkologicznym i widzę doskonale po rodzicach że patrzenie na ból dziecka jest najgorszym uczuciem ever.. wszystko się ułoży i będzie tak jak powinno być! mam nadzieję ze to nic poważnego :) nosek do góry, buziaki i życzę Radosnych Świąt!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, a próbowałaś pielęgnacji olejami? Mnie przejscie na bardziej naturalne kosmetyki pomogło zdusić ten problem w zarodku

      Usuń
    2. hej :) tak, używam też kosmetyków naturalnych- hydrolaty, glinki, maceraty - i fakt taka pielęgnacja + odpowiednie dermokosmetyki pozwalają mi trzymać twarz w wyjściowym stanie :) chociaż największą robotę i tak zrobiło laserowe zamykanie naczynek :) ale i tak mi się marzy najbladsza bladość a nie te zaczerwienienia, zaróżowienia :(

      mogłabyś mi polecić jakieś olejki które Tobie najbardziej pomogły? chętnie bym wypróbowała :)
      pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  9. kosmetyczne marzenie to szminka Heroine z Maca. Wzdycham od paru lat i jednocześnie się waham, bo nie mam jak jej zmacać a w ciemno się boję :c może sobie kupię na wakacje w końcu ;)

    swoją drogą jesteś jedną z nielicznych blogerek kosmetycznych u których się czyta a nie tylko patrzy na obrazki, co się chwali ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kurcze, powiem Ci, że dla mnie założenie bloga to też jedna z lepszych decyzji w życiu. Niesamowicie się u mnie pozmieniało i choć nie mam szkraba, który musi być silny to jednak blogowanie naprawdę pomaga. Dodaje pewności siebie, wzmacnia i przede wszystkim rozwija. Cieszę się, że i Ty podobnie jak ja odkryłaś magię blogowania :)

    Kosmetyczne marzenie? Jest ich mnóstwo. Ostatnio jednak marzy mi się niebieska maseczka GlamGlov, ale jest tak nieziemsko droga, że czasem szkoda mi nawet o niej marzyć. Ciężko mi sprecyzować kosmetyczne marzenia, bo... ja chciałabym wszystko <3

    Najlepszego! :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratuluję Ci siły, która pozwoliła doprowadzić bloga i całe życie do tego miejsca. :* Bardzo lubię śledzić Twoje notki i mam nadzieję, że NIGDY nie zrezygnujesz z tej pasji. Ja również wstydziłam się tego, że piszę bloga, ale to faktycznie jest cudowne. Nikt, kto tego nie robił, nie zrozumie tego, ile szczęścia, radości, ilu przyjaciół, ile mocniejszych bić serca i zapartych oddechów daje blog. I nie tylko nasz własny, ale i te czytane każdego dnia. Wszystkiego najlepszego na kolejne lata i Wesołych Świąt na... Święta. :) :*

    Moim kosmetycznym marzeniem jest idealny podkład, który WSZYSTKO (zaskórniki, grudki, ropne zmiany, podrażnienia, sińce, zaczerwienienia i zmarszczki) zakrywa, leczy niedoskonałości, nawilża i matuje jednocześnie i w ogóle nie czuć go na twarzy. Do tej pory nie używałam żadnego podkładu dłużej niż kilka dni, bo wszystkie kleją mi się na buzi i mam wrażenie, że jest brudna. Wszystkie wymarzone kosmetyki łatwo mi zawsze znaleźć, a tutaj lata poszukiwań i klops. :(

    OdpowiedzUsuń
  12. Wszystkiego dobrego dla Ciebie, Twojej rodziny, a przede wszystkim synka !

    Co do kosmetycznych marzen to zawsze i wszedzie skuteczny krem podoczny.

    OdpowiedzUsuń
  13. Serdeczne gratulacje:)
    A co do konkursu...Ostatnio zakochałam się w palecie Too Faced Chocholate Bar. Przy okazji buszowania w Sephorze miałam okazję ją zmacać, powąchać i ... spróbować. No i przepadłam. Nie dość że kolory piękne to jeszcze pachnie i smakuje czekoladą. Sama niestety nie moge sobie na nia pozwolić ( ach ten studencki budżet). Na urodziny sprawiłam sobie mega drogą (ja na moje standardy) zoeve na której mega się zawiodłam. Tym bardziej omiatam tęsknym wzrokiem chcholate bar ilekroć mi mignie na blogach

    OdpowiedzUsuń
  14. Agaton Twa obecność w tym światku dodaje mu uroku :) Sto lat dla Ciebie i blogaska :)

    A kosmetyczne marzenie Aswertynowe? Ano mam takie... nie jest to może szczyt finezji i kosmetycznych dywagacji. Możliwe, że jest to pospolite marzenie, które można usłyszeć w przelocie na przystanku. Chciałabym mieć włosy niczym roszpunka... ale natura mnie w tym nie wspiera. Staram się jak mogę, kupuję, masuję, wcieram i miziam! Jest pewna tajemna mikstura która pomogłaby mi w tym... czuję to przez skórę! kaminomoto jej na imię :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Miła Agato, z nieziemską przyjemnością śledzę Twoje poszukiwania kosmetycznych Świętych Graali, mam nadzieję wraz z Tobą odkrywać je jeszcze długo. Marzę o skutecznym kremie matującym, ale to jak szukanie igły w stogu siana-posiadaczki świecących buziaków wiedzą , o czym mówię! Przyjemnych Świąt!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam krem z tołpy, strefa T, na dzień :) Faktycznie matuje! :)

      Usuń
  16. Gratuluje tych dwóch lat! Bardzo chętnie do Ciebie zaglądam i życzę wszystkiego dobrego Tobie i Synkowi:)
    Pisanie o kosmetykach też kiedyś wydawało mi się puste, płytkie i głupie. A jednak często w życiu potrzebujemy czegoś z pozoru płytkiego co pozwala nam na oderwanie się od problemów. Może brzmi to naiwnie, ale mi samej blog pomógł wyjść z depresji. Pisanie z dnia na dzień spowodowało, że znowu mi się chce;) Tak więc z pozoru mało istotne zajęcia mogą się okazać bardzo pomocne;)
    Jeśli chodzi o kosmetyczne marzenia jestem nieco monotematyczna bo zawsze najbardziej mnie kręcą kosmetyki Organique i to one marzą mi się nieustannie;) Teraz mam na celowniku serię Spicy (balsam tudzież peeling) albo krem do twarzy Eternal Gold również zaczyna mi się snić po nocach:D

    Radosnych świąt:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bloguj nam sto lat Agato.uwielbiam tu zagladac!i zycze Tomkowi duzo zdrowia :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach,zapomnialabym.Wesolych Swiat dla calejTwojej rodzinki :*

      Usuń
  18. Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin bloga jak i świąt! I dużo zdrowia! :)

    Mnie sie za niedługo zbliżają 4 lata bloga, olaboga!

    OdpowiedzUsuń
  19. Gratuluję! Uwielbiam Cię za to jak piszesz - zupełnie inaczej niż większość :) Jak znajdę czas, chętnie wezmę udział w konkursie. Na razie pozdrawiam i życzę kolejnych wspaniałych postów. I zdrowia dla Twojego synka :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Gratuluję wytrwałości i życzę kolejnych co najmniej 2 lat :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Kolejnych owocnych lat :*
    Kosmetycznym marzeniem jest jakiś produkt firmy do której nie mam dobrego dostępu, a kiedy widzę je na blogach, oczy mi się świecą :)
    takimi perełkami są: Yves Rocher, Balea, Bath&BodyWorks, Yankee Candle, Organique, The Body Shop, Love Me Green i La Roche-Posay seria Effaclar. Cokolwiek z tej listy w moich ręcach byłoby wielbione hehe :P

    OdpowiedzUsuń
  22. Moje kosmetyczne marzenie, to mieć kosmetyk, dzięki któremu mogłabym używać mniejszej ilości kosmetyków :D Dość skomplikowane, nieprawdaż? Ale wiele bym dała, za krem, który pomógłby mojej naczynkowej cerze, najlepiej, gdyby działał jak zabieg medycyny estetycznej... może kiedyś dożyję tego dnia, kiedy będą dostępne takie kosmetyki. Nie musiałabym kamuflować co rano moich policzków, żeby nikt przypadkiem nie zwrócił uwagi na piękną czerwoną siateczkę ;) Chyba jestem niepoprawną marzycielką, to zbyt utopijna wizja :D
    Ps. Pamiętam jeszcze poprzedni nagłówek! Oby Twój blog był tak świetny do końca internetów i jeszcze dalej! :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Po pierwsze - milion ton szacunku za łączenie opieki nad Tomaszem z prowadzeniem tak przyjemnego w odbiorze i profesjonalnego blogaska. Po drugie - Tomaszu, miej się dobrze. Po trzecie - przystępuję do konkursu oświadczając, że nigdy nie miałam rozświetlacza, takiego do policzków. Zawsze jest w sferze marzeń, ale nidgdy na szczycie listy priorytetów.
    Pozdrawiam sprzed piekarnika, gdzieobserwuję jak sernik rośnie.

    OdpowiedzUsuń
  24. Czytam Cię wiernie, choć zwykle po cichutku:) Nie umiem składać życzeń, więc powiem tylko, że Tobie, Tomaszowi i blogowi zawsze dobrze życzę, nie tylko od święta. Z Twoich postów płynie wyjątkowa energia i wiem, że Ty też jesteś jedną z najdzielniejszych osób na świecie:)

    OdpowiedzUsuń
  25. A do konkursu zgłaszam się chętnie, choć znacznie łatwiej byłoby mi, gdybyś ustaliła widełki cenowe dla nagród:) Ostatnie 'omatkomuszemiec' przeżyłam przy rzeczy za dokładnie 181 zł, ale nie miałabym serca o nią prosić, bo istnieje ryzyko, że wygram:) Dlatego, jeśli mnie wylosujesz, to w zależności od dostępności tych rzeczy dla Ciebie, Twoich upodobań i kwoty, jaką chcesz przeznaczyć na nagrodę poproszę o jedną z rzeczy, na które mi zawsze szkoda pieniędzy: lakier do paznokci Essie (moje kolory to róże, czerwienie, koral, nude) lub fajny balsam/masło do ciała (np. the Bodyshop) lub odżywkę/maskę, któta ujarzmi trochę moje puszące się włosy lub też krem, którym nie będę musiała smarować stóp co 8 minut, żeby wyglądały i czuły się jako tako:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Gratulacje z okazji kolejnej roczicy :)! Zycze wielu wspanialych lat w blogosferze :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja tak sobie marzę... jak każda fanka kosmetyków chciałabym mieć w swojej kolekcji jakiś droższy kosmetyk jak choćby paletkę Naked czy produkty TBS. Ale nie o tym tutaj... marzy mi się przede wszystkim tani kosmetyk, który nie byłby wybrany przeze mnie ale przez inną osobę. Dzięki temu ja miałabym swoją perełkę a druga osoba satysfakcję, że poleciła coś godnego uwagi :)

    Serdecznie gratulacje z okazji urodzin bloga! :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Moje kosmetyczne marzenie to: olej z baobabu /jego zapach, to dla mnie najpiękniejsze perfumy na świecie/.

    OdpowiedzUsuń
  29. Pamiętam jak pierwszy raz do Ciebie wpadłam, o bosz, czytałam prawie przez godzinę! Nie ma u Ciebie tekstu, który czytając nie wprowadzałby mnie w dobry nastrój - Twój lekki żart jest genialny :)
    Ciekawe co Ty tam do tej szuflady schowałaś ...? ukryłaś mocno, więc pewnie to coś fajnego :) Ostatnimi czasy moim kosmetycznym marzeniem jest paleta cieni Chocolate Bar Too Faced :) albo chociaż któraś Naked ... ehh ... pewnie i tak w końcu sama kupię (tą pierwszą na pewno :)
    Życzę spokojnych Świąt i dalszych lat owocnego blogowania :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Agato (trochę dziwnie się czuję zwracając się do kogokolwiek w blogosferze po imieniu, bo wiem, że osoba po drugiej stronie zazwyczaj jest jakieś dobre 10 lat starsza...) bez Ciebie w blogosferze byłoby nad wyraz nudno. Gratuluję dwóch latek i trzymam kciuki za kolejne :))
    Więc i ja spróbuję swych sił i odpowiem na te jakże trudne pytanie. Początkowo pomyślałam o szamponie Logony Age Energy, o którym tyyyle się naczytałam u Ewy z Włosów na emigracji, że aż mnie korci go spróbować, ale aktualnie w szafce mam sporo myjadeł,więc wystarczy do przyszłej zimy (tej prawdziwej, nie sztucznej w kwietniu). Potem do głowy wpadł drugi pomysł - paletka Naturally Yours z jakże już znanej Zoevy. Chciałam ją zamówić już na Dzień Kobiet, ale jak na złość została wykupiona. Musi być moja w tym roku, musi! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, co jeszcze bardziej mi się marzy od paletki Zoevy. Coś nieosiągalnego dla zwykłego śmiertelnika mieszkającego na prowincji z dala od cudownych sklepów kosmetycznych - grzebień z The Body Shop! Taki drewniany, z szeroko rozstawionymi ząbkami. Potrzebuję czegoś do rozczesywania moich loków,a nigdzie nie mogę znaleźć takiego cuda. :(

      Usuń
  31. Wszystkiego dobrego:) Moim marzeniem kosmetycznym jest maska do twarzy i algi z organique. Nigdy nie miałam ani jednego kosmetyku z tej firmy, która bardzo mnie kusi. Moje zapasy znechęcają do zakupów - wyrzuty sumienia kiedy sięgam po pieniądze na kosmetyki pielegnacyjne są dla mnie nie do przejscia. Słyszalam wiele dobrego o tej firmie i bardzo chciałabym ją wreszcie poznać :)

    Zdrówka dla naszych wszystkich dzieci!

    OdpowiedzUsuń
  32. Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin bloga:-) Mój synek w te wakacje skończy trzy latka i też wiele już przeszedł, także głowa do góry i nie poddawać się, a przede wszystkim doceniać :-) taka moja dewiza na codzienne problemy. Moim marzeniem kosmetycznym jest zestaw pędzli Zovea-taki mały luksusik:-) serdecznie pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
  33. Bardzo lubię tu zaglądać, pisałam już, poprawiasz mi humor, chociaż powinnam napisać, że wchodzę tu czytać kosmetyczne recenzje :) Ja niestety, stety mam już parę lat po 30 i jakieś tam gusta i preferencje kosmetyczne ustalone. I słabo słucham w tym temacie blogerek ;) Niemniej jednak podziwiam Was za odwagę próbowania tych wszystkich smarowideł, lubię czytać o nowościach, lubię patrzeć na ladne zdjęcia. Gratulacje urodzinowe ogromne. Życzę Ci dużo siły, bo pasji Ci nie brakuje :) Kosmetyczne marzenie? Szminek mam zapas na trzy lata, to samo z podkładami i różami, pielęgnacja - jak pisałam - ustalona od lat, tusz do rzęs żaden mnie nie zachwycił, cieni używam od wielkiego dzwonu. Jest problem :) Zapach mi się marzy, perfum co zwala z nóg, świeży i kobiecy :))))))

    OdpowiedzUsuń
  34. Kochana wszystkiego naj dla Ciebie, Tomasza i blogaska :* A co do marzenia, to moim największym jest ostatnio szminka MAC Chatterbox, którą regularnie podkusza mnie Pączek w pudrze :D

    OdpowiedzUsuń
  35. Witaj w gronie 2-latków!:)):* Niech blogowe latka lecą dalej;)

    Perfum chyba nie zalicza się do kosmetyków, ale od długiego czasu moim marzeniem "kosmetycznym" jest dowiedzenie się, jak pachną perfumy Moschino I love love. W perfumeriach stacjonarnych, do których mam dostęp, nigdy nie ma testerów i z miesiąca na miesiąc jestem sfrustrowana tą niewiedzą :/ Nie chcę kupować ich w ciemno, bo wiadomo jak to jest z zapachami...

    OdpowiedzUsuń
  36. Z opóźnieniem, ale docieram z bukietem życzeń szczerych i pełnych dobrej energii!!!
    Pisz, ciesz się i żyj (panuj nam jak najdłużej :))! po tej stronie blogosfery :)

    Uwielbiam Twoje pióro ( a może raczej klawiaturę ;)), jesteś błyskotliwą Kobietą o niesłychanej lekkości (realnego) bytu, który pokazuje, że można znaleźć równowagę pomiędzy byciem:
    a) kobietą
    b) matką
    c) blogerką
    Nie zdarza się to zbyt często i dlatego tym bardziej chylę czoła :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Agata Smaruje , Blogger