19.11.2015

Kosmetyki szukają nowego domu, przygarnij je! – odsłona druga: kolorówka

Tym razem chodzi o to, żeby znaleźć nowy dom kolorówce, która jeszcze nie dogorywa, ale przecież i ona nie trwa wiecznie. Długo myślałam, jak się tych cudaków skutecznie pozbyć i leżały, leżały, leżały... Nie wiem, czy jest sens rozdzielać je na kilka paczek, czy lepiej dać jednej osobie wszystko, dlatego pomyślałam, że najlepiej będzie, jeśli to Wy zadecydujecie, jak ma być. 


Osoby zainteresowanie adopcją proszę o zostawienie w komentarzu informacji, czy w razie czego biorą wszystko, czy tylko któreś wybrane rzeczy. Cztery zdjęcia to cztery zestawy: nr 1 to lakiery, nr 2 – tapeta nagębna, nr 3 – cienie i kredki i nr 4 – pomadki.
Na nowy dom czekają:

Zestaw nr 1 – lakiery


Matujący top coat Manhattanu, który matuje co drugi paznokieć, ale co kto lubi; Rimmel Lycra Pro w odcieniu 433 French Ivory (użyty ze dwa razy); Sally Hansen Complete Salon Manicure w odcieniu 150 Angel Wings (biała perła z różowym połyskiem, użyty kilka razy); Manhattan Winter Pearls nr 20 (biała, magiczna perła – mam identyczny z innej limitki Manhattanu, ten użyty kilka razy, fajny jako top); Catrice Ultimate Nail Lacquer nr 30 Lilactric (tu go pokazywałam, użyty kilka razy); Astor Fashion Studio w odcieniu rozbielonego błękitu (użyty kilka razy); Maybelline Forever Strong PRO w odcieniu 610 Ceramic Blue (użyty raz); Revlon Colorstay w odcieniu Nude Beige (użyty dwa razy); Rimmel Lycra Pro w odcieniu 365 Beige Style (użyty kilka razy); Wibo Extreme Nails bez numerka, odcień ceglasty (odkręcony w celu sprawdzenia konsystencji); Barry M. Nail Paint w odcieniu 309 Strawberry (słodki róż, zużyta 1/3); Delia Coral ProSilk nr 169 (wściekła zieleń, tylko swatchowany); Sally Hansen Fuzzy Coat nr 800 Tweedy (pokazywany tutaj, użyty trzy razy); Essence Road Trip LE z efektem rozlanej benzyny (użyty raz); Essence Nail Art topper nr 13 mrs and mr glitter (użyty dwa razy).

Zestaw nr 2 – podkład, pudry, róże


Olay Total Effects CC Cream z filtrem SPF 15 dla cer jasnych i średnich (użyty raz, krycie słabiutkie, zupełnie nie dla mojej naczynkowej cery); puder matujący Manhattan Clear Face w odcieniu 70 Vanilla (użyty kilka razy, gąbka nieruszona); prasowany róż Glazel nr 4 (nowy); Catrice Multi Colour Blush nr 060 Strawberry Frappucino (ładny, jasny, delikatny róż, ale konsystencja koszmarna – wypolerowany kamień, moje pędzle nie umieją z nim współpracować, ale simply kiedyś pisała, że po zeskrobaniu wierzchniej warstwy wszystko dobrze działa); Elf High Definition Undereye Setting Powder (poświęcę mu niedługo trochę miejsca na blogu, bo dziwadło z niego, użyty raz i swatchowany kilka razy).

Zestaw nr 3 – cienie, kredki


Paletka Catrice Absolute Bright (same jasne perłowe cienie, moim zdaniem każdy wygląda tak samo; swatchowana i użyta dwa razy), tu recenzja; duo Joko Universe J312 (połyskująca stal i połyskujący granat, oba słabo napigmentowane, choć dla niektórych to może być zaleta; cienie wypiekane, użyte dwa razy); Manhattan Endless Stay Duo Eyeshadow, odcień 1 Bonnilicious (jakaś limitka, szarość i jasny róż z połyskiem, formuła kremowa, użyte raz); pojedyncze cienie Essence (numery 54 i 61; jeden pokruszony i trochę eksploatowany, drugi swatchowany i raz użyty; post zbiorczy na ich temat tutaj: klik); trio MySecret nr 304 (lekko maźnięte palcem); żółty matowy cień MySecret nr 511 (użyty ze dwa razy); z jakiegoś powodu niewidoczny na zdjęciu L'Oreal Kohl Eyeliner (sypki czarny kohl do zaznaczania obu linii wodnych naraz, zabawa nie dla mnie); Miss Sporty Be Connected Metallic Eyeliner w odcieniu 013 Daring Mood (ciemnoniebieski eyeliner z pędzelkiem, użyty dwa razy); Astor 2in1 Eye Pencil, 092 Glam Blue (kredka drewniana, granat, użyta kilka razy, nietemperowana); Astor Eyeliner Pencil w odcieniu 093 Sea Green (kredka drewniana, śliczny morski odcień, ale bardzo twarda, więc raczej tylko do sprawdzenia na sobie koloru, swatchowana); kilka rzeczy z NYC: Automatic Eyeliner Pencil nr 834 Vampy Violet (raz użyta); High Definition Liquid Eyeliner nr 898 Indigo Blue (to jest wodoodporny flamaster, którego nie da się zmyć z powieki, więc radzę dać dziecku do malowania i nie cudować z nim na twarzy – żeby nie było, że nie uprzedzałam); Kohl Kajal Eyeliner Pencil nr 003 (drewniana kredka, granatowa, użyta raz); Kohl Eyeliner Pencil nr 926 White (biała, drewniana, nowa w folii). Do tego dorzucam szaro-błękitną kredkę Miss Sporty Eye Pencil 017 Sky, której da się używać i dwie automatyczne kredki Mini-Me, których używać się nie da, ale może ktoś wymyśli im nowe zastosowanie.

Zestaw nr 4 – pomadki


Catrice Ultimate Colour nr 160 Tell Me A Berry-tale (śliczny jagodowy odcień, użyta dwa razy); Catrice Ultimate Colour nr 010 Be Natural! (pomadka nude polecona kiedyś przez callmeblondiee. U mnie niestety kula w płot – za jasny ten beż i wyglądam trupio; tu dowód: klik); L'Oreal Colour Riche Balm w odcieniu 171 Ballet Show (słodki, żywy róż; użyta dwa razy); Wibo Eliksir nr 09 (jagoda/śliwka, użyta kilka razy); Clinique High Impact Lip Colour SPF 15 nr 03 Metallic Sand (metaliczne złoto, ciekawy, jesienny odcień; użyta kilka razy). Dorzucam jeszcze absurdalną pomadkę Miss Sporty w odcieniu 207 Extreme Black. Może na karnawał? Aha, wszystkie pomadki opuszczą natolińskie włości zdezynfekowane.

Mam jeszcze niewidoczny na zdjęciach żel do brwi Catrice z limitki Check&Tweed, który moim zdaniem jest beznadziejny, ale sprawdźcie to osobiście. Aha, i jeszcze trzy posypki na paznokcie. To chyba wszystko. No i wiadomo, plan jest taki, że jeśli znajdziecie w tym gąszczu coś, co wydaje się być już niezdatne do użycia, wywalacie i nie mamy do siebie pretensji, okej?


Na zgłoszenia czekam do niedzieli 22 listopada, a potem zrobię kolejne losowanie w garnku z Tomaszem (nie że Tomasz w garnku, rzecz jasna). Jeżeli wylosowana osoba będzie tą, która zapragnęła przygarnąć cały ten kolorowy majdan, to jej z przyjemnością go wyślę. Jeśli okaże się, że wybrała tylko część zbiorów, spróbuję dopasować pozostałych uczestników zabawy tak, żeby wszystkim wszystko pasowało. No to ten: komu lekko przechodzone kosmetyki, komu?

26 komentarzy:

  1. No dobra, tym razem odpuszczę, bo moją kolorówką mogłabym obdzielić cały zastęp klaunów. Nie żebym się malowała na podobieństwo klauna (nadzieja umiera ostatnia).
    I będę czekać na posty, w których ujawnisz jakimi smarowidłami zapełniłaś miejsce po oddanych kosmetykach :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja bym chętnie przygarnęła cienie/kredki lub pomadki

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja się cieszę, że mam młodsze Siski i to im daje wszytko czego nie używam w spadku;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja też nieimprezowa dziewczyna, ale widać mój koczek ma swoje własne życie, bardziej rozrywkowe:D

      Usuń
  4. Z przyjemnością przygarnęłabym powyższe skarby:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chętnie przygarnę zestaw szminek :) i ten beznadziejny żel do brwi Catrice :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja chętnie przygarnęłabym zestaw z kosmetykami do twarzy i z lakierami :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chętnie przygarnęłabym lakiery :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja najchetniej przygarnęłabym pomadki lub zestaw do twarzy ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo chętnie wypróbuję wszystko poza lakierami :) A jeśli mi się tym razem poszczęści to obiecuję przelazać dalej to co u mnie się nie sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Chętnie przytule lakiery...W sumie nigdy nic nie wygrałam , a lakiery to niespodzianka dla córki. ..Uwielbia wszystko co jest związane z malowaniem i ozdabianiem pazurków ��

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja najchętniej przygarnęłabym pomadki, zestaw do twarzy i cienie:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Chętnie bym przygarnęła pomadkę Loreal, uwielbiam takie formuły do ust. Poza tym puder Elf i jagodowa pomadka z Catrice też mnie kuszą:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Widzę perełki w każdym zestawie. biere :P

    OdpowiedzUsuń
  14. byłabym chętna na szminki, ze względu na ciemny eliksir, których już nie ma nigdzie, a którego uwielbiam szczerą miłością.

    OdpowiedzUsuń
  15. Zgłaszam się do zestawów nr 1 i nr 2 :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Chcę wszystko /jeżeli wygram/, moja kolorówka składa się z kilku rzeczy, więc zastrzyk nowości do próbowania, miałby gdzie mieszkać.

    OdpowiedzUsuń
  17. Gdyby nie pokaźna gromadka własnych kosmetyków zgłosiłabym się, a tak? Życzę powodzenia biorącym udziła w oddawajce :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Zgłaszam się... W sumie pewnie do wszystkiego. Ewentualnie lakiery i kredki :P

    OdpowiedzUsuń
  19. Wyobraziłam sobie Tomasza w garnku. Od razu :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Chętnie zaopiekuję się lakierami bądź produktami do oczu :) Liczę na szczęśliwą "Tomcio-rączkę" :D

    OdpowiedzUsuń
  21. ślinię się na zestaw 2 i 4 (mimo że na czwórkę nie powinnam, jestem pomadkoholiczką, nie chcę liczyć ile mam szminek :D wolę żyć w niewiedzy!) i obiecuję, że się ładnie podzielę z moją rodzicielką łupami ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Mogę wziąć wszystko oprócz lakierów, ale nawet z jednego zestawu będę zadowolona :) Liczę na łut szczęścia :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Chętnie skuszę się na zestaw nr 3. :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Zgłaszam się do zestawu lakiery i szminki. Oby garnkowy los mi sprzyjał :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Agata Smaruje , Blogger