29.02.2016

Sephora – Brow Thickener – liner zagęszczający brwi /recenzja/

Przed świętami potrzebowałam wrzucić do sephorowego koszyka produkty za minimum 200 złotych, żeby otrzymać kolejną odsłonę ich wspaniałego pudła z miniaturami (o rety, to strasznie wciągające!). Do zamówienia brakowało mi kilkunastu złotych, więc dołożyłam puder do brwi w formie ciekawego linera. Uwielbiam efekt, jaki daje Gimme Brow z Benefitu, ale byłoby miło znaleźć coś równie dobrego w niższej cenie. No cóż, nie tym razem.


Wersja dla blondasów, czyli numer 01, okazała się niestety kolorystycznym nieporozumieniem, co ze smutkiem przyznała nawet Karolina z Brow Baru w Złotych Tarasach. To moje pierwsze spotkanie z produktem do brwi od Sephory i zdziwił mnie jego nieprzyjemnie ciepły odcień. Polubiłam wiele kosmetyków tej marki, więc nie podejrzewałam, że może tak bardzo nie wyjść. Karolina nie była jednak zdziwiona – podobno stylizacja brwi to Sephorowa pięta achillesowa (no to chyba musi być piętą z niezłym odciskiem). 

Sam produkt ma bardzo ciekawą formę. Posiada mięciutki, gąbeczkowy aplikator, którym bardzo przyjemnie manewruje się zarówno po brwiach, jak i po ręce w celu zrobienia swatcha. Niestety, jak to bywa z sypkimi, mocno napigmentowanymi produktami, łatwo o zbyt intensywną aplikację i rozsypanie brązowego proszku tu i ówdzie, przy czym ówdzie zwykle mieści się w okolicach dolnej linii rzęs, policzka lub jasnych spodni. Ewentualnie czarnej bluzki.


Na moich blond brwiach z daleka puder wygląda dość ciemno i intensywnie i na pierwszy rzut oka w ogóle nie widać pomarańczowych tonów, ale gdybym wypróbowała ten odcień w stacjonarnym sklepie, na pewno nie zdecydowałabym się na zakup. Problem zaczyna się, kiedy podziwiamy brwi z bliska lub, co gorsza, zrobimy im zdjęcie. Nie da się też nie zauważyć rudawych refleksów, jeśli – tak jak ja – macie mocno przerzedzone włoski od wewnątrz i chcecie te pustaki wypełnić pigmentem.


Niełatwo też uzyskać tym produktem efekt subtelnego, naturalnego zagęszczenia. Da się, ale mile widziana byłaby tu lekka ręka, której ja do produktów tego typu nie posiadam (czytaj: kituję w nadmiarze, mimo że staram się nie). Jeżeli jednak właścicielce Brow Thickenera uda się w satysfakcjonujący sposób podkreślić swoje nieidealne brwi i przymknąć oko na drażniące odcienie rudości, może być spokojna o trwałość pudru na włoskach. W ciągu dnia kolor nie blednie, nie znika, nie osypuje się.

Ciekawe, jak prezentuje się odcień 02, czyli średni brąz. Wiem, że najciemniejsza trójka jest w zasadzie czarna – raczej nie znajdzie zbyt wielu zwolenników. Czym najchętniej podkreślacie brwi? Ja szukam szybkich, łatwych rozwiązań, bo mimo że u mnie ładnie wygląda zarówno duo z Catrice, jak i Color Tattoo w odcieniu Permanent Taupe, nieczęsto po nie sięgam. Zwykle wygrywa 2w1, czyli koloryzujący żel z grzebykiem. Właściwie takie manualne miernoty jak ja powinny regularnie odwiedzać kosmetyczkę, która i wyreguluje, i pokoloruje henną. Niestety, z jakiegoś powodu tego typu spotkania nie udają mi się zbyt często i potem chodzę sobie po świecie taka ruda i niewyregulowana...

Ile: 1 g
Cena: 39 zł
Ocena: 2+/6 (oceniam tylko odcień 01 Blonde)

30 komentarzy:

  1. Nie wiedziałam, że oni mają coś takiego. Mimo, że mam dość jasne brwi to nie biorę odcieni typu blonde bo potrafią wyglądać nieco hmmm:D sraczkowato;) Ja jestem bardzo zadowolona z Brow Artist Plumper L'Oreal, mam najciemniejszy, ale nie jest wcale szczególnie ciemny;) Nawet na moje marne brwi się nadaje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie wiem, miałam nadzieję, że Sephora się postara i że skoro już tyle rudych upiększaczy brwi jest na rynku, to firmy przestały popełniać ten błąd. Niestety. Muszę spróbować tego Brow Artist, ciągle o nim zapominam.

      Usuń
  2. Osobiście ciągle jestem zwolenniczką kremowego cienia do powiem, a takiego typu produktu jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Używasz Color Tattoo czy jakiegoś innego?

      Usuń
  3. ja mam trójkę, nie jest czarna :D lubię ten produkt przy mocnym makijażu. pomysł jest spoko, ale osypuje się, więc robię brwi przed korektorem pod oczy. za 39 zł musiałam wypróbować, ale faktycznie nie mogę polecić. podoba mi się, że robi tło i przyczepia się do skóry, bo ma wyłysiałe brwi i po zastosowanie samego żelu do włosków nawet barwiącego na ciemny kolor nie wystarcza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak zwykle bardzo po polsku, ale Achaja wlazła na klawiaturę.

      Usuń
    2. aaa, jeszcze chciałam o pudle z miniaturkami. powstrzymałam się, chociaż ostatnie, które pokazywałaś była super. ja kupiłam sobie jedno i jestem zadowolona, że się wtedy zdecydowałam. mam jedną drogo rzecz do kupienia w Sephorze (najjaśniejszą Helenkę, bo uzywam 02 medium, ale potrzebuję pod oczy korektora jak mi się Shiseido skończy), ale jednak nie kliknęłam od razu jak tylko dostałam maila (chyba po chwili już nie było pudełek?). może następnym razem za 3 miesiące.

      Usuń
    3. Z tym tłem to masz rację – też mi się podoba, że można pudrem skutecznie domalować sobie co nieco na skórze. Jak widzisz, ja też mam wyłysiałe brwi i dlatego – mimo że kocham żele typu Gimme Brow – szukam czegoś jeszcze. No ale to nie to. Nie tym razem.

      Miejmy nadzieję, że następnym razem box będzie równie udany co poprzednie :) I muszę też wypróbować korektor Heleny, od dawna wisi na mojej liście, ale ciągle zamiast niego kupowałam inne cuda.

      Usuń
    4. Jak będę w Warszawie to dam Ci odlewkę? Tylko, że chyba będzie za ciemna, bo ja mam 02. Chyba, że w międzyczasie kupię 01. Ooo!

      Usuń
    5. najlepiej obie dla porównania :D

      Usuń
  4. Oglądałam 2-kę, zaintrygowała mnie forma i aplikator. Intuicyjnie powstrzymałam swoje zapędy, bo już nie jeden raz przekonałam się, że coś jest na rzeczy z moim głosem rozsądku :D
    Trochę za dużo kombinacji i aplikator, choć spodobał mi się "na dłoni", to przy moich brwiach niekoniecznie mógłby się spisać.

    Po różnych próbach, podejściach i zakupach ostatecznie zostałam przy nowych kredkach ABH oraz bezapelacyjnie najlepszym żelu do brwi z tej samej firmy. Aqua Brow miałam zostawić na wieczór, lecz połączenie kredki i żelu z ABH daje mi dokładnie ten sam efekt oraz trwałość. Dostałam teraz jeszcze nowe kredki z Ardell, ciekawa jestem jak wypadną. Niemniej zostałam w pełni kupiona przez ABH Brow Definer i Tinted Brow Gel.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty to umiesz sobie odmówić, kiedy trzeba, Hexx. Jakiś szósty zmysł! Ja teraz zabrałam się za duo ABH, które przysłała mi przyjaciółka z Kanady. Dobieranie koloru w ciemno – brrrr, nie znoszę tego. Aqua Brow leży u mnie w szufladzie już z rok i jakoś do niego nie wracam, za dużo z nim roboty, a ja mam do stylizacji brwi dwie lewe ręce :/

      Usuń
  5. Oesu, już widzę, jak bym się tym obsypywała od głowy po stopy przy aplikacji :D Kolor faktycznie jakiś taki ryży, to w sumie ciekawe, mało znam BLONDYNEK, którym by pasował. W ogóle, to jest dziwny temat z kolorami brwi - ja mam jasne włosy i ciemną oprawę oka, i jeszcze nie znalazłam kosmetyku do brwi, który miałby w 100% odpowiedni kolor. Ale i tak zrobiłam postępy i nareszcie nauczyłam się korzystać z żelu do brwi Wibo bez robienia sobie krzywdy.

    Ej, też mam tęczówki kolorowe, piona! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ryży uwielbiam to okreslenie:D

      Usuń
    2. madam, muszę sobie pooglądać Twoje tęczówki na żywo. To więcej niż konieczne.
      Jak masz ciemną oprawę oka, to pewnie by Ci jednak ciemniejsze brwi ładniej pasowały. O, albo pół tonu jaśniejsze od oka, a sporo ciemniejsze od włosów :). Całą Cię chcę pooglądać na żywo, to może mi przyjdzie do głowy, czym Cię uraczyć!

      Usuń
  6. Kurczę, trochę łamiesz mi serce, bo chciałam to przetestować (choć odcień numer 2)... pomyślę.
    Ja nieustannie jestem zadowolona z Brow Artist. Spróbuj kiedyś!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może dwójka jest spoko? Ale i tak się osypuje, obesrana. Brow Artist obowiązkowo!

      Usuń
  7. Pozostanę wierna pudrowi z GR :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy go nie widziałam i nawet chyba go nie kojarzę. Hmm. Do sprawdzenia :)

      Usuń
  8. i pomyslec ze po recenzji na YT chcialam go kupic dobrze ze tego nie zrobilam, oczywiscie kupic przez internet bo w sephorze nie bylam dobrych kilka miesiecy. Ja uzywam essence make me brow i jestem oczarowana. Teraz wpadl w moje lapki jeszcze pisak nieznanaj mi firmy ale musze go potestować.
    P.S. mam prawie ideantyczna teczowke a brwi rzadsze i jasniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Essence Make Me Brow? Ja kiedyś spróbowałam z duo Essence z limitki i zupełnie nie byłam zadowolona, za rude :/. No i teraz nawet nie patrzę w stronę ich produktów do brwi.

      To już jesteśmy trzy z madame z – ciekawe mamy tęczówki, co? :) Ja bardzo lubię ten mój nie-wiadomo-jaki-kolor oczu :)

      Usuń
  9. Ja mam trzy produkty, ktore dzialaja super. Cien MACa w kolorze Copperplate - wlasnie sprawdzalam na stronie i go tam NIE MA, wiec nie wiem, co dalej z zyciem; paletka z Bell, ale uzywam wosku, nie cienia, bo cien jest zbyt cieply, a wosk za to SUPER; i ta farbka z MUFE, ale troche duzo z nia zachodu. W sumie moglabym sobie odpuscic domalowywanie brwi na ten moment, od ponad pol roku je zapuszczam i podejrzewam, ze byla jedna z najlepszych decyzji w moim zyciu. Nie jest jeszcze najlepiej, ale zaczyna miec to rece i nogi i okazuje sie, ze mam calkiem ladne brwi (no i psychicznie bardzo mnie to relaksuje, takie zero przejmowania sie brwiami i zero spiny, ze musze wyjsc z domu za dwie minuty, a wygladam jak towarzysz Brezniew).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehehe, "nie wglądam jak Breżniew?" to moje stałe pytanie do męża jak wychodzimy, a ja popaćkałam brew. Zawsze mówi, że nie. Nigdy mu nie ufam. Enyłej, fajnie jest mieć wyłożone na stan nadocznego zarostu, potwierdzam - zapuszczam od pół roku (choć kilka razy w tm czasie się złamałam i zrobiłam sajgon pęsetą).

      Usuń
    2. Ja uwielbiam moją kosmetyczkę, która robi tak jak lubię. Z okazji bezrobocia niekoniecznie mnie stać, więc teraz chodzę i się zapuszczam, ale trzeba będzie się przejść na woskowanie.

      Usuń
    3. stri - bezrobocie? Ale celowe czy jakiś fuckup?

      Zuzanno, nigdy nie miałam w ręku Copperplate'a, bardzo mnie zaintrygowałaś! (wygląda na to, że produkty kosmetyczne, których nie ma, to moja specjalność). Cieszę się, że skończyła się moda na cienkie brwiowe psitki, każdemu to chyba służy, co?

      Usuń
    4. Chujoza. Zobaczymy co życie przyniesie.

      Usuń
  10. Ja mam żel do brwi Maybelline Brow Drama i jest super. Z tym,że ja mam bardzo gęste brwi. Mam też ten z Essence, ale jest za jasny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie próbowałam Brow Drama, ale muszę poeksperymentować z różnymi żelami, bo Gimme Brow specjalnie wydajny nie jest, a już mi zbrzydło płacenie prawie stu złotych za tę przyjemność.

      Usuń

Copyright © 2014 Agata Smaruje , Blogger