29.07.2016

it'S SKIN – Prestige Crème d'Escargot B.B /recenzja/

it'S SKIN – Prestige Crème d'Escargot B.B /recenzja/
Krem BB Prestige Crème d'Escargot towarzyszy mi już drugi rok i wciąż uwielbiam go tak samo. Myślałam, że kiedy moja skóra złapie trochę słońca, zmienię zdanie i wrócę do niego w okolicach listopada, ale nie. Zapomniałam, że nie ma potrzeby.

24.07.2016

Z cyklu: don't judge! Moja kolekcja MAC-owych pomadek

Z cyklu: don't judge! Moja kolekcja MAC-owych pomadek
Moje pomadki MAC-a. Temat poniekąd wstydliwy, bo jeśli podliczymy, ile kasy poszło na te cuda, nie pozostaje nic innego, jak tylko usmażyć się w piekle i rozsypać swe prochy w celu użyźnienia matki Ziemi. Tak się jednak składa, że przez ostatnie trzy lata wpadłam po uszy i naprawdę nie mam pojęcia, co się stanie, gdy moje skarby zaczną się psuć, śmierdzieć lub w inny sposób niedomagać. Część z nich to prezenty od najbliższych – tylko tyle mam na swoje usprawiedliwienie. Aha, nie żałuję ani trochę.


21.07.2016

Musy do ciała z Biolove i Nacomi. Co je łączy?

Musy do ciała z Biolove i Nacomi. Co je łączy?
Mus do ciała Biolove po raz pierwszy zobaczyłam w drogerii Kontigo (a nie na blogach – zaskoczeni?). Zakochałam się, kupiłam, przepadłam i nawet szybko zrecenzowałam: klik. Kiedy zaczęłam węszyć wokół marki Biolove, okazało się, że cały jej asortyment powstaje... w fabryce Nacomi. To oczywiście rozczarowujące, bo zawsze milej jest, kiedy pojawia się całkiem nowa firma, z nowymi pomysłami, formułami, zapachami, działaniem... W tej sytuacji powinnam więc zapytać nie o to, co te musy łączy, tylko o to, czy da się je w ogóle odróżnić.


18.07.2016

Owczy pęd, odc. 1

Owczy pęd, odc. 1
Tam tada daaaaaaam! Niestety, już po urlopie, ale żeby nie było smutno, postanowiłam zainicjować serię wpisów pod wspólnym hasłem: Owczy pęd, w której będę Wam pokazywać moje zakupy poczynione wyłącznie pod wpływem. Pod blogerskim wpływem. Przez blogosferę przeszło wiele mód, dzięki którym producenci zapewne niejednokrotnie dziwili się nagłemu wzrostowi sprzedaży tego-konkretnego-hmm-to-bardzo-dziwne-produktu. Powspominajmy!


14.07.2016

Pierwsze spotkanie z Origins – Starting Over – odmładzający krem pod oczy z mimozą /recenzja/

Pierwsze spotkanie z Origins – Starting Over – odmładzający krem pod oczy z mimozą /recenzja/
Piszę do Was z Zakopanego, choć niestety – wszystko, co dobre, kończy się migusiem i już niedługo przywita mnie ursynowskie blokowisko oraz balkon udający kurort. Cóż, cieszmy się chwilą (i balkonem w sumie też). Korzystając z deszczowego dnia, postanowiłam dać odpocząć mięśniom i przysiąść nad recenzją kremu pod oczy Origins, którego używam od kilku tygodni i który zabrałam ze sobą na mój tatrzański wyjazd. 


07.07.2016

Koreańskie zakupy z W2Beauty

Koreańskie zakupy z W2Beauty
Nieczęsto robię zagraniczne zakupy, bo i potrzeby tego typu u mnie niewielkie, i dużo zachodu (a nawet wschodu – jak w tym przypadku). Czasem jednak człowiek coś przeczyta na innym blogu i... po prostu musi. Bo inaczej coś w nim pęknie. Lub coś mu pęknie.


02.07.2016

Projekt denko, odc. 39

Projekt denko, odc. 39
Czerwiec upłynął mi dość nieprzyjemnie, bo już trzeci tydzień zmagam się ze swoim podejrzanym statusem zdrowotnym i wciąż nie wiem, co mi jest (lekarze, skierowania, terminy, 12 prac Asteriksa). W tym wszystkim mniej było czasu na dopieszczanie ciała, dlatego moja pielęgnacja okazała się nieco chaotyczna, ale za to zupełnym przypadkiem zajęłam się kolejnymi butelkami i tubkami, które leżą otwarte trochę za długo i zmęczyły mnie nawet swym widokiem. Mówię: papa & buziarrr również kilku ulubieńcom – jednemu, niestety, bezpowrotnie.

Copyright © 2014 Agata Smaruje , Blogger