21.11.2017

Lirene, Be Perfect, Kryjący korektor punktowy | pierwsze i drugie wrażenie

Lirene, Be Perfect, Kryjący korektor punktowy | pierwsze i drugie wrażenie
Korektor punktowy Be Perfect przykicał do mnie z konferencji Meet Beauty. Sięgnęłam po niego latem i po pierwszym razie miałam ochotę wrzucić go na dno szuflady i dopchnąć butem, żeby przypadkiem znowu nie przyszło mi do głowy skorzystanie z jego pomocy. Wczesną jesienią dałam mu drugą szansę i... but nie był już potrzebny. Czyli że co? Że jak? Już tłumaczę.


17.11.2017

Blotterazzi: gąbka zamiast bibułki. Czy to ma sens?

Blotterazzi: gąbka zamiast bibułki. Czy to ma sens?
Do bibułek matujących jakoś nie mam głowy. Noszę je w torebce, ale i tak o nich zapominam. W efekcie jedno opakowanie zużywam przez wiele miesięcy, a w pozostałym czasie moja strefa T radośnie połyskuje kropelkami tłuszczu. Kiedy zobaczyłam w ofercie Sephory gąbkę pochłaniającą sebum, bez większego zastanowienia wrzuciłam ją do koszyka. Wydała mi się bardziej atrakcyjna niż stare, nudne bibułki. Dopiero w domu zaczęłam się zastanawiać, na czym właściwie polega ten wynalazek...

Blotterazzi Beautyblender recenzja

14.11.2017

Maybelline, The Blushed Nudes: zmarnowany potencjał

Maybelline, The Blushed Nudes: zmarnowany potencjał
Jesienny kryzys twórczy podpowiada mi, żeby zakopać się pod kocem z książką i kubkiem herbaty, ale pomyślałam, że tak łatwo się nie poddam i zanim to zrobię, zostawię Was z szybką recenzją palety The Blushed Nudes. 


11.11.2017

Bielenda, Carbo Detox, Oczyszczający żel węglowy do mycia twarzy | recenzja

Bielenda, Carbo Detox, Oczyszczający żel węglowy do mycia twarzy | recenzja
Kilka tygodni temu wprowadziłam do mojej codziennej pielęgnacji Oczyszczający żel węglowy do mycia twarzy marki Bielenda. Czy węgiel aktywny faktycznie może pomóc w czymś jeszcze poza ogarnianiem sraczki i filtrowaniem wody? Wydało mi się to wysoce prawdopodobne. 

Bielenda Carbo Detox żel węglowy recenzja

07.11.2017

Kat Von D, Lock-It Setting Powder

Kat Von D, Lock-It Setting Powder
Na zakup pudru Kat w formacie podróżnym zdecydowałam się w Nowym Jorku tuż przed podejściem do kasy. Trakt kolejkowy w amerykańskiej Sephorze przypominał ten, który znacie z TK Maxx: zanim człowiek dotrze do terminala płatniczego, zostaje wielokrotnie zwiedziony na pokuszenie we wspólnej, wężowej kolejce. Pokusiłam się, bo cena była przyzwoita, travel size bardzo mi pasował, no i nie miałam pojęcia, że kilka miesięcy później marka Kat Von D zawita do Polski.

Kat Von D puder utrwalający rozświetlający travel size

01.11.2017

Projekt denko, odc. 55

Projekt denko, odc. 55
Październik był dla mnie mało emocjonujący, zarówno życiowo, jak i... zużyciowo. Zapadam w jesienno-zimowy letarg. Obudźcie mnie, jak przyjdzie wiosna. 

Zużycia października 2017

29.10.2017

Tusze do rzęs w minirecenzjach: Tarte | Miss Sporty | Eveline | Rimmel | Pierre René | PS PRO

Tusze do rzęs w minirecenzjach: Tarte | Miss Sporty | Eveline | Rimmel | Pierre René | PS PRO
Od kilku lat nic nie zmieniło się u mnie w kwestii tuszów do rzęs: używam kilku naraz. Dawno nie pokazywałam Wam aktualnego zestawu, więc czas nadrobić. To zawsze dobra okazja do wyrażenia opinii w kilku zdaniach, a nie od dziś wiadomo, że lubicie minirecenzje. 


27.10.2017

O płci wyrazów, czyli reanimacja Językowego kąta!

O płci wyrazów, czyli reanimacja Językowego kąta!
Przy okazji tagu „Jak to się zaczęło?” ożyły wspomnienia. Zaczęłam grzebać w zakamarkach internetu i odnalazłam swój projekt blogowy sprzed dziesięciu lat, który prowadziłam z moim przyjacielem przez półtora roku. Byłam wtedy zajaraną językoznawstwem studentką polonistyki na UW i... pisałam. Różne. Większość tekstów z tamtego bloga dziś już się nie broni, ale znalałam taki, który wprawił mnie w niemałe zdumienie.

23.10.2017

Pędzle Lovenue: jest potencjał!

Pędzle Lovenue: jest potencjał!
O Lovenue nie mówi się za wiele, a szkoda, bo to ciekawa polska marka, która posiada w ofercie bardzo dobrej jakości pędzle z syntetycznego włosia. 

21.10.2017

Czy to w ogóle matuje? MAC, Oil Control Lotion

Czy to w ogóle matuje? MAC, Oil Control Lotion
Im jestem starsza, tym mniej spinam się tym, że cera zbyt prędko mi się wyświeca. Miło przemierzać świat z wiecznym matem na twarzy, ale dążenie do ideału w tej kwestii dawno przestało być dla mnie sprawą najwyższej wagi. Są jednak sytuacje, w których połyskiwać nie lubię i na takie okoliczności staram się zawsze mieć skutecznego pomocnika. Jednym z nich miał być lotion MAC-a. 

MAC Oil Control Lotion opinie

16.10.2017

Clarins – Olejek Pielęgnacyjny do Twarzy do cery tłustej i mieszanej | Lotus Face Treatment Oil | recenzja

Clarins – Olejek Pielęgnacyjny do Twarzy do cery tłustej i mieszanej | Lotus Face Treatment Oil | recenzja
Na olejek Clarins ostrzyłam sobie zęby przez wiele miesięcy, ale bałam się spróbować. To było w mrocznych czasach, gdy wydawało mi się, że olej do tłustej strefy T to nonsens. Dziś wiem, że  tłuścioch tłuściochowi bratem – ważny jest tylko umiar i sensowne olejkowe wybory.

Clarins Huile Lotus review

13.10.2017

3 ulubione bazy pod cienie: Lime Crime | Smashbox | Urban Decay

3 ulubione bazy pod cienie: Lime Crime | Smashbox | Urban Decay
Lime Crime, Smashbox, Urban Decay. Trzy dobre bazy pod cienie. Nigdy mnie nie zawiodły, zaskakują nie tylko trwałością, ale też wydajnością, dzięki czemu ich ceny nie wydają się takie kosmiczne jak przy pierwszym: „Cooo? ileeee??”. 

Lime Crime Eyeshadow Helper, Smashbox 24 Hour Photo Primer, Urban Decay Primer Potion Anti-Aging

09.10.2017

Maybelline, Instant Age Rewind, odcienie Fair, Light, Neutralizer

Maybelline, Instant Age Rewind, odcienie Fair, Light, Neutralizer
Jaskółki doniosły, że na półkach w Rossmannie i Hebe już leżą słynne korektory Maybelline, dlatego nim północ wybije, Kopciuszek zgubi pantofelek, a Wy zakorkujecie serwer Rossmanna, coby zdążyć online, zanim salceson wykupią w promocji -49%, spieszę z recenzją tych, które przywiozłam w maju z USA. Niestety, nie mogę zagwarantować, że w Polsce dostaniecie te same produkty, bo wersja europejska ma nawet nieco inną nazwę: Instant Anti-Age – The Eraser Eye. Te amerykańskie są jednak sprzedawane w polskich sklepach internetowych, o czym warto pamiętać, w razie gdyby promocyjne łowy w Rossmannie lub niepromocyjne w Hebe okazały się nieskuteczne.

Maybelline Instant Anti-Age recenzja

07.10.2017

Jak to się zaczęło? O początkach mojego blogowania /tag/

Jak to się zaczęło? O początkach mojego blogowania /tag/
Dziś chciałabym zaprosić moje koleżanki blogerki i kolegów blogerów do opowiedzenia, jak zaczęła się ich przygoda z blogowaniem. Myślę, że jeśli ten tag rozniesie się po sieci niczym wirus grypy żołądkowej po przedszkolu, dowiemy się wielu ciekawych i niesamowitych rzeczy o naszych ulubionych twórcach, dlatego wszyscy czujcie się zaproszeni!


To może ja zacznę. 

03.10.2017

Tej jesieni zamierzam bratać się z dzikami

Tej jesieni zamierzam bratać się z dzikami
Obiecałam, że dam Wam odetchnąć od długich tekstów, dlatego dziś zapraszam do mojej kuchni na niewyjściowy reportaż z parzenia bardzo dziwnego napoju niewyskokowego, który udaje kawę. Pokochałam go od drugiego, a może nawet trzeciego wejrzenia, ale zapewniam, że jest to miłość głęboka i prawdziwa – jak ten oto rondel. 

Kawa z żołędzi

01.10.2017

Projekt denko, odc. 54

Projekt denko, odc. 54
Tym razem zużyte opakowania ledwo zmieściły się w lnianej torbie, więc zanim zasiądziecie do lektury, przygotujcie sobie wiadro kawy lub herbaty. Czytanie co czwartej linijki to też jakieś rozwiązanie. 

zużycia września 2017

29.09.2017

Gosh Copenhagen w minirecenzjach

Gosh Copenhagen w minirecenzjach
Marka Gosh wypuściła jesienno-zimowe nowości, ale ja chciałabym opowiedzieć dziś o produktach, które przyjechały ze mną z zeszłorocznych warsztatów Secrets Of Beauty

26.09.2017

Inwazja spleśniałych truskawek, czyli o ryzykownych zakupach w internecie

Inwazja spleśniałych truskawek, czyli o ryzykownych zakupach w internecie
Niedawno koleżanka zapytała mnie, czy wciąż robię zakupy w Strawberrynet, czyli na popularnej kilka lat temu w blogosferze Truskawce. Znalazła luksusowy puder w bardzo dobrej cenie i zastanawiała się, czy warto się skusić. Kilka lat temu bez wahania odpowiedziałabym: „Jasne, bierz, to świetny sklep!”, ale dziś daleka jestem od takiej euforycznej rekomendacji. Niestety, dotyczy to również paru innych miejsc w sieci. 



24.09.2017

3 x NIE: Bourjois | NYX | L'Oréal

3 x NIE: Bourjois | NYX | L'Oréal
Dziś pokażę Wam trzy kosmetyki kolorowe, które kompletnie się u mnie nie sprawdziły. Coś nietrwałego, coś brzydkiego, coś śmierdzącego – same gwiazdy!

20.09.2017

Kat Von D, Everlasting Liquid Lipstick, odcień Double Dare

Kat Von D, Everlasting Liquid Lipstick, odcień Double Dare
Kolorówka Kat Von D do niedawna interesowała mnie równie mocno, co sukcesy reprodukcyjne storczyków na parapecie sąsiadki. Kiedy leciałam do Nowego Jorku na majówkę, na mojej zakupowej wishliście nie znalazł się ani jeden kosmetyk Kat. Dopiero na miejscu, kiedy stanęłam przed jej szafą, pomyślałam, że jedna pomadka w płynie przecież nie zaszkodzi... 

Kat Von D matowa pomadka

17.09.2017

Czym będę pachnieć tej jesieni?

Czym będę pachnieć tej jesieni?
Na razie pachnę grzybami, bo – jak donosiłam na Instagramie – zebrałam dziś z mężem dwa wiadra podgrzybków i nie zawaham się ich użyć! Postanowiłam trochę zaczarować tę znienawidzoną w ostatnich latach porę roku i przypomnieć sobie, dlaczego kiedyś ją kochałam. W czasie, gdy w domu obowiązuje ośmiomiesięczny tryb „byle do wiosny”, robię to, co kiedyś było fajne, łykam witaminy i czekam. W międzyczasie zamierzam sobie trochę popachnieć. 

jesienne perfumy

14.09.2017

Pielęgnacyjny kisiel: Organique, Wzmacniające serum do twarzy i ciała

Pielęgnacyjny kisiel: Organique, Wzmacniające serum do twarzy i ciała
Wczoraj pisałam dla Was tekst o pudrze NYX. Kiedy byłam w trzech czwartych i pobiegłam zapytać internet o cenę owego pudru, okazało się, że ani sklep NYX-a, ani dystrybutor (w tym przypadku Douglas), nie słyszeli o żadnym Blotting Powder. Dziś zabrałam się za recenzję serum Organique i myślałam, że historia się powtórzy, ale nie – zmienili tylko opakowanie. Ach, to życie na krawędzi...


09.09.2017

MAC Brave, czyli pomadka prawie dla wszystkich

MAC Brave, czyli pomadka prawie dla wszystkich
Wreszcie mamy słońce, ale i tak mu nie wierzę. Pewnie zaraz zajdzie, a potem jesienna ulewa po raz kolejny utopi moje pelargonie. Na tyłach pomadkowej szuflady już zamieszkały letnie korale i wściekłe róże, a w pierwszym rzędzie leżakują róże zgaszone, beżo-brązy i tym podobne, mniej fascynujące, ale za to uwielbiane przeze mnie odcienie. Dziś będzie o pomadce, którą bardzo doceniam za uniwersalność. Niewiele jest twarzy, którym nie będzie pasować. 


06.09.2017

Bo-Ho Green Revolution – kolejne podejście do naturalnego makijażu

Bo-Ho Green Revolution – kolejne podejście do naturalnego makijażu
Kiedy w lipcu zobaczyłam wolno stojącą miniszafę francuskiej marki Bo-Ho Green Revolution w katowickim Rossmannie, wiedziałam, że nie wyjdę ze sklepu z pustymi rękami. Naturalna kolorówka to bardzo intrygujący temat, bo co, jeśli zadziała?! 

Bo-Ho Green Revolution w Rossmannie

01.09.2017

Projekt denko, odc. 53

Projekt denko, odc. 53
Absolutnie nie mogę pogodzić się z końcem lata. Nie jestem gotowa na osiem miesięcy jesienio-zimy. Kiedyś jesień była moją ulubioną porą roku, ale od kiedy mam dziecko, kojarzy mi się głównie z grypą żołądkową i zapaleniem oskrzeli. Mam nadzieję, że u Was przedjesienne morale jest wyższe. Spacerujcie, szykujcie ulubione koce i swetry, chowajcie kasztany do kieszeni i... myjcie ręce. Może jakoś przetrwamy.


30.08.2017

Dlaczego warto używać bazy pod cienie i dlaczego czasem warto z niej zrezygnować?

Dlaczego warto używać bazy pod cienie i dlaczego czasem warto z niej zrezygnować?
Zwykle ładuję bazę na powieki, żeby przedłużyć trwałość makijażu. Coraz częściej zdarza się jednak, że w codziennym, szybkim i prostym make-upie wchodzę na wyżyny lenistwa i z głębokim poczuciem, że przechytrzyłam samą siebie, pomijam bazę. Dlaczego? Bo wysoka jakość cieni pozwala cieszyć się efektem przez całkiem długi czas – mimo tłustych powiek i makijażowego psuja w postaci nadmiarowego fałdu skórnego. Ostatnio wygrzebałam jednak z szuflady cień, który przypomniał mi, co takiego bazy potrafią i że tak naprawdę nie chodzi tylko o trwałość. 

25.08.2017

Moja wakacyjna kosmetyczka: makijaż

Moja wakacyjna kosmetyczka: makijaż
Ja jeszcze przez chwilę w Gdyni, a więc czas na drugą część wyjazdowych kosmetycznych opowieści, ilustrowanych zdjęciami wykonanymi za pomocą tostera. Wrzucam w nadziei, że wywęszycie coś potencjalnie interesującego w tym gąszczu minirecenzji. 

23.08.2017

Moja wakacyjna kosmetyczka: pielęgnacja

Moja wakacyjna kosmetyczka: pielęgnacja
Pozdrawiam Was z Gdyni, w której tym razem nie edukuję się w tematach blogowych, tylko uskuteczniam szeroko pojęty wakacyjny relaks. Czy wakacje w Trójmieście nam się kiedyś znudzą? Mam nadzieję, że kiedy tak się stanie, będziemy już tu mieszkać :). 


19.08.2017

Skin79, Natural 98, Yum Yum Cleanser Lemon

Skin79, Natural 98, Yum Yum Cleanser Lemon
Po pierwszym tygodniu z pianką Yum Yum Cleanser byłam pewna, że nie napiszę o niej nic pozytywnego, ale czas płynął, a moje złe nastawienie topniało. Na pewno nie będzie to mój ulubiony produkt do mycia twarzy, ale żeby od razu najgorszy? Po raz kolejny przekonałam się, że nie warto budować opinii na podstawie pierwszego wrażenia.


16.08.2017

Moje 4 dziwne kosmetyczne historie

Moje 4 dziwne kosmetyczne historie
Zazwyczaj kupowanie przebiega u mnie bez większych zakłóceń, a potem cieszę się (lub nie) zebranymi łupami. Nie ma w tym nic godnego snucia długich opowieści, ale czasami dzieje się coś, co zaburza ten odwieczny zakupowy porządek...


14.08.2017

Tusz (nad)zwyczajny: Tarte Lights, Camera, Lashes

Tusz (nad)zwyczajny: Tarte Lights, Camera, Lashes
Bo z tymi tuszami to świat trochę zwariował. Nie macie wrażenia? Szczoteczki finezyjnymi kształtami coraz bardziej przypominają erotyczne zabawki, a producenci prześcigają się w wyliczaniu, na ile sposobów dana maskara zrobi rzęsom dobrze. Z Nowego Jorku przywiozłam bestsellerowy tusz marki Tarte, który – żeby było bardziej ą i ę – ubrano w skórzane wdzianko. Nie mam w zwyczaju odkręcania opakowań w sklepie, dlatego nie wiedziałam, czego się spodziewać. Obstawiałam szczotkę-mutanta, ewentualnie jakiś ciekawy skręt włosia, a tu niespodzianka: Lights, Camera, Lashes wygląda bardzo retro!


09.08.2017

Rozczarowania ostatnich tygodni: pielęgnacja

Rozczarowania ostatnich tygodni: pielęgnacja
Za każdym razem, gdy stracę czujność i kupię coś w najprzyjemniejszy ze wszystkich sposobów, czyli pod wpływem chwili, powstaje z tego jakaś kosmetyczna kaszana. Tym razem kaszany wyszły trzy, a do tego mój, od lat skuteczny, ulubieniec przestał działać. 


07.08.2017

Bielenda – seria Skin Clinic Professional: Super Power Mezo Serum – Aktywne serum nawilżające

Bielenda – seria Skin Clinic Professional: Super Power Mezo Serum – Aktywne serum nawilżające
Używam tego serum od wielu tygodni. Niespiesznie i jakby od niechcenia. Naszą leniwą wspólną przygodę przerwał lotion z kwasem hialuronowym od Hada Labo, ale do Bielendy wracałam ostatnio pomiędzy, choćby dla porównania. 

Bielenda Skin Clinic Professional Super Power Mezo Serum

03.08.2017

Agata vs. See Bloggers 2017

Agata vs. See Bloggers 2017
Drogi blogerze, youtuberze lub influencerze innej maści, jeżeli pragniesz rozwijać swoją działalność i szukasz inspiracji, See Bloggers to coś dla Ciebie.

To był mój debiut na konferencji w Gdyni – do tej pory można mnie było spotkać na branżowych Meet Beauty i kameralnych Secrets Of Beauty. Nie byłam pewna, czego mam się spodziewać po tak wielkiej imprezie, ale wróciłam z naładowanymi akumulatorami i gotowa do działania!


01.08.2017

Projekt denko, odc. 52

Projekt denko, odc. 52
Na blogu szykują się zmiany. Nie mogę się doczekać! Na razie powitajmy oklaskami nową domenę (i fakt, że sama ją podpięłam), a poza tym... wszystko po staremu: kolejny miesiąc minął, torba śmieci zebrana, czas na podsumowanie. 


30.07.2017

Make Me Bio – Orange Energy – nawilżacz dla cer normalnych i wrażliwych – czy sprawdza się na mieszanej?

Make Me Bio – Orange Energy – nawilżacz dla cer normalnych i wrażliwych – czy sprawdza się na mieszanej?
Nieczęsto pozwalam sobie na naturalną pielęgnację twarzy. Kojarzy mi się z tłustymi kremami, a takie, przy mojej bardzo tłustej strefie T, potrafią zepsuć makijaż w ciągu godziny. Wieczorem – czemu nie? Ale kremy na dzień muszą się wchłaniać dobrze, nawilżać dobrze i nie mogą szeptać podkładowi: hej, hej, roluj się! Krem Make Me Bio miałam okazję przetestować najpierw na nadgarstku i zachwycił mnie idealnie maślaną, a jednocześnie lekką konsystencją.  No to kupiłam. 

Make Me Bio Nawilżający krem dla skóry normalnej i wrażliwej

27.07.2017

Śliwkowe usta: MAC Plumful

Śliwkowe usta: MAC Plumful
W pewnym momencie mojego kolekcjonowania pomadek MAC-a (przy okazji pragnę przypomnieć, jak bardzo kolekcjonowanie pomadek jest durne) wydawało mi się, że wszyscy mają Plumful, tylko nie ja. No to kupiłam, dzięki czemu obecnie Plumful mają wszyscy... plus ja. No i świetnie!

25.07.2017

Pociągiem na See Bloggers, czyli o tym, jak wiele w Strefie Ciszy jest warta... cisza

Pociągiem na See Bloggers, czyli o tym, jak wiele w Strefie Ciszy jest warta... cisza
Zanim opowiem, jak było na konferencji See Bloggers w Gdyni, posłuchajcie o mojej podróży. Tak się złożyło, że w obie strony wybierałam się bez towarzystwa, więc uznałam, że skoro nie mam z kim po drodze trajkotać, przyda mi się trochę spokoju i...  c i s z y . 


19.07.2017

Seboregulacja z Włoch: Insight – Rebalancing – Sebum Control Shampoo /recenzja/

Seboregulacja z Włoch: Insight – Rebalancing – Sebum Control Shampoo /recenzja/
Uwierzyłam we włoskie kosmetyki do włosów. Equilibra, na szczęście coraz szerzej dostępna stacjonarnie, stworzyła świetne produkty na bazie aloesu, a Insight zainteresował mnie ciekawym składem i obietnicą powstrzymania skalpu przed łojotokową ofensywą. 

Insight szampon do włosów przetłuszczających się

15.07.2017

Bąbelkowo! Skin79 – Pore Bubble Cleansing Mask

Bąbelkowo! Skin79 – Pore Bubble Cleansing Mask
Uwielbiam maski w płachcie. Dlaczego? Bo dzięki nim zaczęłam robić mojej skórze regularne spa, a ona jest mi wdzięczna i w tej podzięce lepiej przyjmuje makijaż. Oczywiście, że da się znaleźć na rynku tradycyjne papki na twarz, które dadzą nam lepsze rezultaty od płacht z Azji, tylko że... tych skutecznych nie używałam dotychczas tak często, jakby moja skóra sobie tego życzyła. 

Skin 79 maska płachtowa

12.07.2017

Hada Labo Tokyo – Lotion No. 1 / Concentrated Water Serum Lock-In-Moist / burza w social mediach

Hada Labo Tokyo – Lotion No. 1 / Concentrated Water Serum Lock-In-Moist / burza w social mediach
Ale z Hada Labo było zamieszanie! Najpierw szumny marketing ogłaszający, że oto wreszcie są w Polsce cudowne, japońskie kosmetyki. Tylko w Rossmannie, to one, to te. Potem: szybka rewizja, z której wynikało, że może i z Japonią mają coś wspólnego, ale etykiety inne, składy inne, a tak w ogóle to... one już w Polsce są. Od dawna. Dzięki dystrybucji Dax Cosmetics*. Po prostu teraz będą widoczne wszędzie, bo przecież Rossmanny namnożyły się u nas jak biedronki. A nawet Biedronki. Zaopatrzyłam się w dwie flaszki Hada Labo już pierwszego dnia, gdy trafiły na Rossmannowe półki, a potem, po tych wszystkich emocjach i głosach na nie, prawie odechciało mi się ich używać. O co chodzi z Hada Labo Tokyo? Już tłumaczę.


06.07.2017

Genialny na lato: Organique – Wzmacniający mus do ciała – Rytuał Porzeczkowy

Genialny na lato: Organique – Wzmacniający mus do ciała – Rytuał Porzeczkowy
Swego czasu miałam ochotę wykupić 3/4 katalogu Organique – tak mi się spodobały te miłe dla oka i nosa kosmetyki. Cieszę się, że znów skierowałam swoje kosmetyczno-nawigacyjne czułki w ich stronę, bo sięganie po porzeczkowy mus do ciała to sama przyjemność! 


02.07.2017

Projekt denko, odc. 51

Projekt denko, odc. 51
Nie przypominam sobie podobnie deszczowego czerwca. Któregoś dnia ulewa nad Warszawą była tak silna, że przerdzewiały parapet zewnętrzny wpuścił do naszej kuchni okolicznościowy staw. Dobrze, że kuchnie miewają terakotę i dobrze, że byliśmy w domu. Kiedyś uwielbiałam taką deszczową pogodę – była idealna do czytania i zalegania pod kocem z kubkiem herbaty (swoją drogą to niebywałe, jak herbata potrafi korzystnie zmienić smak, kiedy pije się ją pod kocem w deszczowy dzień). Teraz najczęściej na deszcz się złoszczę, bo zalegać w ciągu dnia nie mam możliwości, a jedyne, co robią ryczące jak dwulatek chmury, to: przeszkadzają w spacerowaniu z pięciolatkiem, zniechęcają do spontanicznych weekendowych wypadów za miasto i zabierają światło, psując większość zdjęć na bloga*. Czerwiec, lato, dorosłość. 


29.06.2017

MAC, Hot Gossip, czyli jak przestałam być MAC-ową dziewicą

MAC, Hot Gossip, czyli jak przestałam być MAC-ową dziewicą
To będzie sentymentalna podróż do wiosny 2014 roku, kiedy przekroczyłam próg salonu MAC po to, by zakupić moją pierwszą MAC-ową pomadkę. Powiedziałabym: tooo były czaaaasy, ale zdecydowanie wolę te obecne, kiedy mój syn ma pięć lat, jest moim najlepszym kumplem, a ja nie błądzę już wśród kosmetyków, próbując dowiedzieć się, o co właściwie mi chodzi.

Oryginalna fotografia z kwietnia 2014. Niemacana Hot Gossip pozuje na tle blachy udającej parapet, na moim niewyremontowanym balkonie. 

26.06.2017

3 x NIE: Wet n Wild / Yves Rocher

3 x NIE: Wet n Wild / Yves Rocher
Dawno nie było wpisu o niewypałach. To dobrze i źle zarazem. Dobrze, bo lubię używać produktów dobrej jakości i nie wywalać kasy na kosmetyczną kupę, a źle – bo przecież lubicie czytać o tym, co jest słabe. Lubicie, prawda?


19.06.2017

Blaski Nowego Jorku: księgarnia Strand i nasze albumowe łupy

Blaski Nowego Jorku: księgarnia Strand i nasze albumowe łupy
Po obejrzeniu moich kosmetycznych zakupów z Nowego Jorku część z Was wydała się rozczarowana ich wcale-nie-tak-pokaźnymi rozmiarami. Mam w domu tyle kosmetyków, że nie widziałam sensu w kupowaniu wszystkiego, co kiedykolwiek przyszło mi do głowy. Szkoda mi było pieniędzy, które mogłam wydać na coś, co nie przeterminuje się w kontenerze z IKEI. Nie postawiłam jednak na ubrania, których kupowanie mnie męczy, tylko razem z mężem wypełniliśmy walizki tym, co naprawdę nas cieszy i będzie cieszyć przez długie lata: cudzymi genialnymi pomysłami. 


17.06.2017

Sylveco – Nawilżający żel do mycia rąk /recenzja/

Sylveco – Nawilżający żel do mycia rąk /recenzja/
Miałam dziś pokazać Wam nowojorską księgarnię Strand i albumy o sztuce, jakie przywieźliśmy do Polski w wypełnionym do ostatniego grama bagażu, ale nie zdążyłam. Zamiast Stranda będzie coś z zupełnie innej beczki, a zupełnie-inność polega na tym, że książki zastąpię mydłem w płynie, a american dream – stuprocentową polskością. Mimo wszystko nie wyłączajcie odbiorników – Sylveco po raz kolejny dało radę!

Tomasz trzyma, bo lubi. Żel i trzymanie.

14.06.2017

Dobry kosmetyk, zły marketing: GRATiAE Exfoliating Body Scrub

Dobry kosmetyk, zły marketing: GRATiAE Exfoliating Body Scrub
Dystrybutor marki Gratiae stosuje same wkurzające praktyki marketingowe. Nasyła swoich pracowników na zabieganego klienta galerii handlowej, wciska mu mydło glicerynowe udające żelka Haribo (ile już razy jadłam je oczami!), potem zaprasza na darmowy zabieg na dłonie, a wreszcie winduje ceny po to, żeby po 10 minutach zachwalania konsultantka mogła obniżyć je o połowę. 


07.06.2017

Bo jej się cieni z MAC-a zachciało. Innych niż zwykle – czyli historia z być-może-morałem

Bo jej się cieni z MAC-a zachciało. Innych niż zwykle – czyli historia z być-może-morałem
Dawno, dawno temu, za siedmioma górami i trzynastoma ulicami, była sobie galeria handlowa, a w niej najprawdziwsza oaza kosmetycznego przepychu: salon MAC. W salonach MAC bywałam rzadko, bo zawsze mnie onieśmielały. W sumie do dziś nie czuję się tam całkiem swobodnie, mimo że ofertę marki znam dobrze i wiem już, o co chodzi, gdzie szukać szminek, gdzie różów, że można (i warto!) przymierzyć kolor przed zakupem i tak dalej. Od zawsze najbardziej stresował mnie fakt, że śledzi mnie tam co najmniej jedna para oczu, przestrzeń salonu nie jest duża, a obsługa czeka, aż coś kupię albo sobie pójdę. Tak, do dziś mam wrażenie, że w MAC-u nie lubią... macaczy. A jeśli lubią, absolutnie nie dają tego po sobie poznać.


05.06.2017

Sephora – Fond de Teint, czyli mineralny puder-podkład w kompakcie, odcień 25 medium beige

Sephora – Fond de Teint, czyli mineralny puder-podkład w kompakcie, odcień 25 medium beige
Jednego dnia go lubię, drugiego mnie wkurza. Raz układa się na skórze, a innym razem... mam ochotę jak najszybciej się go pozbyć. Podkład mineralny Sephory to dla mnie niełatwy zawodnik, ale można się z nim dogadać. A jak się z nim dogadam, to nie mogę przestać gapić się na moją piękną cerę!

01.06.2017

Projekt denko, odc. 50

Projekt denko, odc. 50
Z okazji Dnia Dziecka życzę Wam, żeby dziecięca radość z nowych kosmetyków nigdy w Was nie gasła :). Ja z mojej dziecięcej radości korzystam również wtedy, gdy wywalam puste opakowania. Dlaczego? Bo to oznacza, że mogę wreszcie otworzyć coś, co czekało w kolejce, albo... wybrać się na zakupy!


Copyright © 2014 Agata Smaruje , Blogger