29.01.2017

M•A•C – Liptensity Lipstick w odcieniu Smoked Almond

Seria mocno napigmentowanych pomadek Liptensity pojawiła się na rynku jesienią, ale jak to ze mną bywa, nie pochwaliłam się na czas swoim nowym nabytkiem. Odcień to oczywiście kwestia gustu, ale na formułę i właściwości Liptensity na pewno warto zwrócić uwagę. 



W ostatnich miesiącach najczęściej nosiłam maty lub satynę. Można powiedzieć, że poszłam za tłumem, mimo że matowe wykończenie nie należy do moich ulubionych. Jak ostatnia frajerka blogosfery próbowałam znaleźć mat idealny – taki, który nie wysuszy ust, będzie trwały, nie zastygnie w sposób nieprzyjemny i nie będzie mnie postarzał. Okazało się, że – niespodzianka! – ideał nie istnieje – każda matowa pomadka ma w sobie coś wkurzającego, a moje usta odpoczywają dopiero wtedy, gdy potraktuję je czymś mniej wymagającym. Do mniej wymagających należy właśnie Liptensity: mocno napigmentowana, kremowa, absolutnie niewysuszająca


W kolekcji obecnie jest do wyboru ponad 30 odcieni, w tym sześć limitowanych. Zdecydowałam się na Smoked Almond, bo kolor wydał mi się na tyle neutralny, że przynajmniej dałam sobie szansę na codzienne użytkowanie (to tak w ramach akcji: „precz z kupowaniem pomadek, które będą podziwiane wyłącznie przez twoje lusterko”). Producent opisuje ten odcień jako „jasny, różany brąz”. Ja nazwałabym go średnim, różanym brązem, ale może to dlatego, że mam karnację z tych jaśniejszych.

Sztyft jest inny niż w klasycznych MAC-owych szminkach w czarnych łuskach, a opakowanie od razu sugeruje, jaki kolor mamy w ręku, co bardzo ułatwia życie namiętnemu MAC-okolekcjonerowi. Pomadka jest smuklejsza, ale spłaszczoną końcówką manewruje się nieco trudniej niż wyprofilowanymi, standardowymi sztyftami z ostrym czubkiem. Sztyft, zgodnie z MAC-ową tradycją, pachnie waniliną, a do tego gładko sunie po ustach, pokrywając je intensywnym pigmentem już przy pierwszej warstwie. Smoked Almond ma lekko połyskujące, bezdrobinkowe wykończenie, któremu wcale nie tak daleko do mojego ulubionego MAC-owego satin


Zdjęcia robiłam w zimowym, dziennym świetle. Im bliżej wieczoru, tym ciemniejsza się wydaje. W sztucznym świetle to już całkiem ciemny, konkretny brąz. Kiedy moja mama ją zobaczyła, powiedziała: „O, to mój kolor!”. Myślę, że nie tylko kolor, ale i formuła spodobałyby się maminym ustom. Pomadka utrzymuje odpowiedni poziom nawilżenia, jest kremowa, a jednocześnie mocno osiada na ustach i nawet bez odciskania nadmiaru w chusteczkę trzyma bardzo dobrą jak na kremową formułę trwałość. Oczywiście jej kremowość sprawia, że zostawiamy po sobie ślady – na przykład na jasnym szaliku, w który właścicielka Smoked Almond wtula się, chroniąc przed wiatrem, a potem jest wielkie ups. Nie zmienia to faktu, że jak na tak komfortową w noszeniu pomadkę, żywotność na ustach jest zadziwiająco długa. Jeżeli nie zjemy czegoś tłustego lub mocno angażującego otwór gębowy, możemy cieszyć się kolorem przez dobrych kilka godzin! Pigment stopniowo schodzi z ust, elegancko jaśniejąc. Producent wytłumaczył na stronie, że seria Liptensity zawiera „luksusową, żelową bazę, które stapia się przy kontakcie z ustami”.

Bardzo mi się to wszystko podoba i chętnie wypróbowałabym inny odcień. Wydaje się, że rodzina Liptensity ma bardzo udaną formułę. Tylko cena trochę mniej udana ;).


Ile: 3,6 g
Cena: 106 zł
Dostępność: salony MAC, sklep online, Douglas.pl i niektóre stacjonarne perfumerie Douglas.

24 komentarze:

  1. o. będę mieć tę formułę na uwadze w dalekiej przyszłości (#najpierwmuszęzużyć50szminek)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak tak, ja już też muszę ;). To był tylko mały wyjątek! :P

      Usuń
    2. #jakietoprawdziwe
      #mamszminekdokońcażyciaijedendzieńdłużej

      Usuń
  2. Da sie przeżyć tą cenę , piekny kolor, moja mama tez takie lubowała ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nawet miło czasem ponosić takie mamine klimaty, choćby z sentymentu do samej mamy, prawda? :)

      Usuń
  3. Całkiem podoba mi się ten kolor, ja się przekonałam do matów już jakiś czas temu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo doceniam ich trwałość, ale niestety, na co dzień nie mogę ich nosić.

      Usuń
  4. Zaszaleli z cena a kolor ładny i pomysleć ze w swoim życiu żuzylam aż jedna kolorowa pomadkę do zera

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolor przepiękny :) Ale cena rzeczywiście wysoka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobną cenę mają pomadki MAC-a z serii Mineralize Rich.

      Usuń
  6. Mam w planach jakiś kolor z tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem, na który się zdecydujesz – niektóre są bardzo odważne!

      Usuń
  7. udam, że nie jestem zainteresowana :D (mam zdecydowanie za dużo pomadek!)a tak serio, to piękny kolor wybrałaś. Ostatnio mam fazę na wszystkie nudziaki na świecie :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ha, tym razem Ci się nie uda, Agato! Po Twoim ostatnim poście o nieszczęsnym betonie Max Factor, tak spodobał mi się kolor, że na drugi dzień kupiłam matującą szminkę Missha Matt Painting Rouge, w prawie identycznym kolorze! I co - użyłam jej 1 raz, bo jakoś nie mogę przekonać się do tego matu...
    A do Twojego Maczka mam całkiem podobną w kolorze i wykończeniu szminkę Rimmel nr 220, chociaż kolor chyba trochę bardziej wpada w brąz.

    Także tym razem - nic z tego, nic nowego nie kupię!
    ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, następnym razem postaram się kusić skuteczniej! :D

      Usuń
  9. Od jakiegoś czasu kręcę się wokół tej serii, ale obiecałam sobie że muszę zejść do absolutnego minimum w swoich zasobach, czyli tak max. 10 sztuk i dopiero zdecyduję się na zakupy. Jestem coraz bliżej :D liczę też na pojawienie się nowych odcieni, bo jak dla mnie obecna paleta mocno ogranicza. Brakuje mi kolorów w stylu mauve <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi tez brakuje takiego odcienia! mam nadzieje, ze sié pojawi :)

      Usuń
    2. Dziewczęta, no co Wy, na pewno w Waszych kolekcjach znajdują się piękni przedstawiciele zacnego gatunku mauve :D

      Usuń
  10. mam ta pomadke, w tym samym kolorze :)
    jest naprawde swietna, podzielam Twoje zdanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A no taaaaak, no pewnie, że widziałam ją u Ciebie!

      Usuń
  11. Naprawdę fajnie się prezentuje. :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Agata Smaruje , Blogger