26.02.2017

Czym pachnę? – moja chaotyczna kolekcja perfum /faza przemian/

Czym pachnę? – moja chaotyczna kolekcja perfum /faza przemian/
Nie umiem tworzyć blogowych poematów na temat zapachu. Podczas gdy dziewczęta piszą o aromacie porannej mgły otulającej las sosnowy wczesną wiosną, ja porównuję zapach jakiegoś kosmetyku do zjełczałego tłuszczu lub (w tym optymistycznym wariancie) stwierdzam, że coś pachnie przyjemnie, świeżo, jakoś tam. Kiedy więc podejmuję się opisania mojej (nie)kolekcji perfum, czuję, jakbym znowu stanęła w glanach, bojówkach i wyciągniętym czarnym swetrze obok koleżanek z klasy, które na przerwach poprawiały makijaż, cycki w push-upie i podciągały stringi na tyłek tak wysoko, że naprawdę ciężko było oderwać wzrok od wspomnianego tyłka. To nic, spróbuję i tak. Choćby na pamiątkę.

19.02.2017

Sylveco – Tymiankowy żel do twarzy, czyli skuteczny żel o zapachu obiadu /recenzja/

Sylveco – Tymiankowy żel do twarzy, czyli skuteczny żel o zapachu obiadu /recenzja/
Jest zima, moje kosmetyki nie chcą już pozować, a mnie się nie chce robić im przyzwoitych zdjęć. Musicie mi wybaczyć, ale dopóki nie ujrzę wiosny i jej nie powącham, na blogu będzie biednie w różnych aspektach. O żelu Sylveco musiałam wspomnieć, bo stoi u mnie pod prysznicem już kilka tygodni i pomalutku, powolutku dokonuje szczęśliwego żywota. Jest wart uwagi, ale nie każdy wytrzyma jego towarzystwo.


16.02.2017

Kobo – Highlighter Powder, 310 Moonlight

Kobo – Highlighter Powder, 310 Moonlight
Puder rozświetlający w odcieniu Moonlight nabyłam kilka miesięcy po tym, jak przez blogosferę przetoczyła się fala acho-ochów nad różnymi pudrowymi wtedy_jeszcze_nowinkami od Kobo. Refleks szachisty, ale prawdę mówiąc, ten zakup w ogóle nie był mi potrzebny. Dziś już nie przynoszę siatek kosmetyków do domu, ale materiału na bloga po moich dawnych niezrównoważonych zakupach wystarczy nam na długie miesiące. Rozświetlacz Kobo był w użyciu przez dwa tygodnie, a potem zasilił tyły szuflady. Wróciłam do niego niedawno, bo mamy zimę, a Moonlight to dla mojej cery typowo zimowy kosmetyk.

11.02.2017

Bling bling: MAC – Pro Longwear Paint Pot – Let's Skate!

Bling bling: MAC – Pro Longwear Paint Pot – Let's Skate!
Blogerki często używają MAC-owych paint potów w roli bazy pod cienie, a ja Wam pokażę mojego, który zupełnie nie kuma bazy. To znaczy: nie kuma bycia bazą. Kupiłam go kiedyś na poprawę humoru. Potrzebowałam czegoś jasnego, co iskrzy. I oto jest: jasny i iskrzący jak sto choler. Przed Państwem Let's Skate!

06.02.2017

Projekt denko, odc. 46

Projekt denko, odc. 46
W tym miesiącu nieco spóźnione, bo zupełnie nie mogłam się zmobilizować. Noworoczne śmieci, calutki worek. Smacznego! 


04.02.2017

Rituals: minirecenzje miniproduktów

Rituals: minirecenzje miniproduktów
Pewnego razu Agata postanowiła zaszaleć i zrobić solidne zakupy online w Holandii. Cóż mogła zamówić przy założeniu, że zakupy mają być całkowicie legalne? Ano kosmetyki. Nuuuuda. Do koszyka zakupowego trafiły trzy zestawy prezentowe z małoformatowymi produktami, bo Agata nie mogła zdecydować się na jedną linię zapachową i chciała przetestować coś więcej niż słynne ritualsowe pianki do mycia.


Copyright © 2014 Agata Smaruje , Blogger