21.03.2017

Agata Smaruje... również na Instagramie

Od kilku lat mam prywatny profil na Instagramie, którym kilka miesięcy temu podzieliłam się z Wami. Nie jest on jednak profilem beauty. Nigdy nie był i nie będzie – służy do kolekcjonowania wspomnień. Jednak coraz częściej chciałabym Wam coś na szybko pokazać: fajny kosmetyk pielęgnacyjny, nowe łupy (których na moim blogu też jakoś brak!), pomadkę, do której wróciłam po długiej przerwie, i tak dalej, i tak dalej...




No to jest. Nazywa się po prostu: agatasmaruje. Możecie do mnie dotrzeć również tędy: KLIK. Nie umiem robić pięknych, prześwietlonych zdjęć, moje mieszkanie nie jest urządzone w stylu skandynawskim i nie używam białej pościeli (zachęcona pięknymi instafotkami kupiłam jeden komplet, ale okazało się, że to cienka szmata, na której widać włosy, paprochy, wszystko, a żeby dobrze wyglądała, musiałabym prasować ją za każdym razem, gdy ja lub mój syn usadzimy na niej tyłek, czyli... kilka razy dziennie). Kocham Wasze śliczne zdjęcia, ale najwidoczniej podobny klimat w moim świecie nie jest możliwy :). 

No wiem, nie zachęciłam. Mimo wszystko będzie mi bardzo miło, jeśli będziecie tam ze mną!

18 komentarzy:

  1. "Nie umiem robić pięknych, prześwietlonych zdjęć, moje mieszkanie nie jest urządzone w stylu skandynawskim i nie używam białej pościeli (zachęcona pięknymi instafotkami kupiłam jeden komplet, ale okazało się, że to cienka szmata, na której widać włosy, paprochy, wszystko, a żeby dobrze wyglądała, musiałabym prasować ją za każdym razem, gdy ja lub mój syn usadzimy na niej tyłek, czyli... kilka razy dziennie). Kocham Wasze śliczne zdjęcia, ale najwidoczniej podobny klimat w moim świecie nie jest możliwy :). "

    Chwała Ci za TE słowa!!! :)))) Wchodząc na niektóre profile czuję się jak w świecie klonów LOL
    Będzie też okazja do poczytania, nie tylko oglądania :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, Asiu, ostatecznie Instagram ma być dodatkiem do bloga, a nie kolejnym projektem, nad którym będę przesiadywać godzinami :). Zauważyłam, że część blogerek porzuciła dawną aktywność i regularność na blogach właśnie na rzecz instagramowych zdjęć, ale wszystko wskazuje na to, że to nie będę ja :D

      Usuń
    2. W moim odczuciu wiąże się z tym, że obie traktujemy IG jako gadżet/zabawkę/coś, co bawi i cieszy i jednocześnie jest udaną platformą do szybkiej komunikacji.

      Długo opierałam się tej aplikacji, nie podobało mi się wiele rzeczy i jakoś nie chciałam brać w tym udziału. Przełamałam opory i stwierdziłam, że dlaczego nie ;) Po czym dopasowałam IG do własnych preferencji, nie na odwrót. W każdym razie, IG nie był, nie jest i nie będzie jakimkolwiek "projektem" ;)) i sama też z chęcią śledzę zwykłe, swojskie profile :))

      Usuń
  2. Jak można zakładać insta nie mając mieszkania w stylu skandynawskim? Natychmiast usuwaj profil i remontuj mieszkanie! :D :D :D PS. Białej pościeli nie cierpię, kojarzy mi się z hotelami, a nie ciepłym mieszkankiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie mam insta, ale za to mój dom wybitnie nie jest skandynawski :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dom bardziej jako pojęcie duchowe, kawalerkę ciężko nazwać domem w ujęciu budowlanym :D

      Usuń
  4. A masz obserwację, co mi tam! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wystarczy na zdjęciu umieścić stopy i ławę na białym tle albo pięknie skomponowany talerz słodkości lub po prostu pościel z ikei ;) to jest nawet śmieszne ale faktycznie takie foty maja najwiecej polubien i jeszcze milion hasztagow trzeba napisać. Ja jak widze po raz pięćdziesiąty trzeci u kogos pościel i kawę to czympredzej przewijam dalej zeby nie oszaleć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, jednak będę to robić po swojemu nieidealnemu :D.

      Usuń
  6. Dziewczyny, dziękuję za liczne przybycie!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Agata Smaruje , Blogger