27.07.2017

Śliwkowe usta: MAC Plumful

W pewnym momencie mojego kolekcjonowania pomadek MAC-a (przy okazji pragnę przypomnieć, jak bardzo kolekcjonowanie pomadek jest durne) wydawało mi się, że wszyscy mają Plumful, tylko nie ja. No to kupiłam, dzięki czemu obecnie Plumful mają wszyscy... plus ja. No i świetnie!


Gdyby zastanowić się nad moimi makijażowymi wyborami, okazałoby się, że w gruncie rzeczy jestem ponurakiem. Bezpieczne beżo-brązy na powiekach, czarne i brązowe kredki roztarte na dolnej linii rzęs i 100 wariacji na temat zgaszonego różu na ustach. Człowiek zbiera kontenery kolorówki, a potem jedzie z beżo-brązami i zgaszonym różem bez opamiętania. Że tak powiem: ECH. 

Plumful niespecjalnie wyłamuje się z mojego makijażowego trendu: mamy tu zupełnie niekrzykliwy, ułożony fiolet, który producent, na wszelki wypadek, ubrał w półtransparentne wykończenie lustre. No wiecie, żeby nie było zbyt przerażająco. Zero hardkoru, klasyczna elegancja. Polski dystrybutor nazwał ten odcień „kwitnącą różową śliwką” – jakkolwiek głupio by nie brzmiało, nawet pasuje. W zależności od światła usta wydają się bardziej fioletowe lub fioletowo-różowe, co za chwilę zobaczycie na swatchach. 


Kwestie techniczne pozostają niezmienne: sztyft mieszka w klasycznej, czarnej, MAC-owej łusce i pachnie waniliną. Noszenie takiej szminki w torebce i sięganie po nią jest więc bardzo przyjemne. Klasycznie przyjemne. Wykończenie lustre nie należy do moich ulubionych, bo wolę pełne krycie, ale tu da się je stopniować i poprzez dodatkowe maźnięcie bez problemu dojść do upragnionego natężenia koloru.

Plumful znika z ust równie szybko jak inne nietrwałe pomadki, ale robi to poprzez kulturalne blednięcie. Nie wysusza, ale nie zostawia na wargach tak komfortowej, kremowej powłoki, jak na przykład pomadki o wykończeniu amplified. No właśnie, jeśli lubicie maślane, mocno napigmentowane formuły, podobny klimat do Plumful tworzy na ustach piękna, MAC-owa Craving.


Na teście nadgarstkowym widać niepełne krycie Plumful, ale na ustach nie brakuje mi koloru. Bardzo lubię ten odcień, chętnie wracam do niego nawet teraz, latem, a szczególnie dobrze wygląda w deszczowe dni, co oznacza, że właściwie mogłabym ją nosić ciągle.

A tu możecie obejrzeć resztę mojej MAC-owej kolekcji (wciąż nie polecam takiego zbieractwa, bo te wszystkie cuda przecież w końcu zjełczeją): klik.

Ile: 3 g
Cena: 86 zł
Dostępność: salony MAC, sklep internetowy MAC, Douglas.pl

37 komentarzy:

  1. Piekny kolor, lubie takie odcienie na swoich ustach <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. no pewnie, że masz, przecież wszyscy mają ;)

      Usuń
  3. Spodziewałam się jakiegoś strasznie mocnego koloru, a tu proszę - bardzo przyjemny!

    OdpowiedzUsuń
  4. O jaki przyjemny kolor! A ja myślałam, że on jest zdecydowanie ciemniejszy. Do zbieractwa mi daleko ;) więc chętnie sobie zafunduję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. O jak ładnie! Jeśli kiedyś najdzie mnie ochota na szminkę z MACa, zwrócę się do Ciebie z prośbą o konsultację :)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Podoba mi się ten kolor, ale problem jest jeden - mam masę szminek, pomadek ecetera i... Nie przeszkadza mi to w kupowaniu nowych :D Jutro pewnie zabiorę się za sprzątanie w mojej kolekcji "naustnej" - aż się boję, bo ciężko mi się rozstać z pomadkami czasami :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już bardzo rzadko kupuję szminki, bo szkoda mi tych, które leżą u mnie nieużywane. Ale kiedyś się w końcu zepsują i będę mogła kupować tyyyyyle nowych ;)

      Usuń
  7. ha! ja nie mam plumful na razie :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Ładny kolor, ale mi by raczej nie pasował.

    OdpowiedzUsuń
  9. To jest jeden z tych kolorów co raz mi sie podoba a raz po prostu uważam go za brzydki :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Zawsze mi się wydawało, że ten kolor jest dużo mocniejszy. Nie wiem czemu :D Całkiem ładny :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Deszczowych dni niestety dużo w tym roku... a pomadka wygląda ślicznie na ustach:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo mi się takie odcienie podobają, ale fatalnie w nich wyglądam. Dużo lepiej w ciut cieplejszych, bardziej herbacianych różach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tak samo z różowymi paznokciami ;)

      Usuń
  13. Świetnie, że ta pomadka nie wysusza ust. Właśnie z tym najbardziej się zawsze zmagam. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. mam Plum dandy z serii Frost, ale zupełnie inaczej wygląda ten odcień ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ładny kolor, chociaż mi się kojarzy raczej z jesiennymi barwami już ;-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękny kolor, z MAC mam tylko Mehr :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam i lubię, chociaż wolałam ją gdy miałam brazowe włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Kolorek świetny:) Bardzo ładnie wygląda na ustach.

    OdpowiedzUsuń
  19. ja tez nie mam :) ale mialam ;) skonczylam i powrotu nie planuje, bo uwazam ze dla mnie za ciemna ;) wole jasniejsze nudniaki :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Hmmmm, nie wiem co się stało, ale w liście czytelniczej wyświetla mi się mnóstwo Twoich wpisów z rzędu, z datą opublikowania "14 godzin temu" - od wpisu "Z dna szuflady: Inglot – kremowy róż AMC 91" z kwietnia do tego włącznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za informację, Basiu. Toby wyjaśniało podejrzane zainteresowanie poprzednimi tekstami w komentarzach. Nie wiem, dlaczego tak jest, ale przeszłam wczoraj po południu na własną domenę (zostając jednocześnie na blogspocie) – myślę, że to ma coś wspólnego właśnie ze wspomnianą zmianą :). Przepraszam za niedogodności! A powiedz mi, czy to się dzieje wewnątrz bloggera? mam nadzieję, że nie chodzi o Blogrolla i że go Wam wszystkim niechcący nie zaspamowałam...

      Usuń
    2. No coś Ty, nie przepraszaj! Blogger czasem świruje :) Może to właśnie kwestia zmiany domeny, wczytało ostatnich ileś wpisów, nie wiadomo dlaczego :) Chodziło o listę czytelniczą Bloggera :) Gratuluję domeny :)

      Usuń
  21. Ja go nie mam :D :D Za murzynami .. jak to mam w zwyczaju być ;) :D Prześliczny odcień aż dziwne,że jeszcze go nie mam hmmm ... Mam kilka pomadek MACa, niektóre bardzo lubię i nadużywam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Moja pierwsza pomadka Maca. Mam przez to do niej ogromny sentyment i o ile lubię denkować kosmetyki, to tej mi szkoda :DD

    OdpowiedzUsuń
  23. Piękny kolor, cudownie prezentuje się na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Piękny kolor na ustach prezentuje się jeszcze ładniej ;) obserwuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Oczywiście NIE DLA MNIE. Ale Ty wyglądasz niezmiennie ślicznie.

    OdpowiedzUsuń
  26. O jaki cudny kolor! Lubię MACzki, mają cudowne formuły i takie piękne kolory!

    OdpowiedzUsuń
  27. Mam i uwielbiam wszystkie moje maczki :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Agata Smaruje , Blogger