15.06.2019

Bell, Hypoallergenic Nude Liquid Powder Intense Cover 10h | recenzja

Rok temu robiłam te zdjęcia zaraz po zakupie dziwnej hybrydy, jaką jest Nude Liquid Powder i już miałam przeczucie, że to dobry produkt i że za jakiś czas napiszę o nim na blogu coś pozytywnego. Niedawno wyrzuciłam zużyte opakowanie i... trochę tęsknię. Może niekoniecznie w 30-stopniowym upale, kiedy mam ochotę zdjąć z siebie trochę skóry, zamiast dokładać kolejną warstwę, ale poza letnim skwarem jestem na tak!

Bell Nude Liquid Powder swatche


Nude Liquid Powder kupiłam jako kolejny płynny podkład, warto jednak było przeczytać nazwę ze zrozumieniem, bo jest dokładnie tym, co zostało napisane: dobrze kryjącym płynnym pudrem. Dziwne, ale działa. Oczywiście wciąż można traktować go jak matujący podkład, ale warto pamiętać o pudrowym komponencie, ponieważ nie tylko daje on matowe wykończenie, ale też sprawia, że zupełnie zbędne wydaje się omiatanie pudrową mgiełką tego, co już zostało na skórę napaćkane.


Od razu mówię: to nie jest łatwy kosmetyk i nie u każdego się sprawdzi. Ma bardzo konkretne krycie, daje wybitnie matowe, pudrowe wykończenie, więc jeśli ktoś zupełnie nie lubi się z matem, nie ma szans, żeby był zadowolony. Ale jeśli nałożymy na twarz niewielką ilość, zdecydowanie jego cechy zadziałają na naszą korzyść. Na szczęście szybko odkryłam, że i tu nadmiar szkodzi, i zeszłam nieco z krycia na rzecz maksymalnej lekkości i naturalności.

Absolutnie nieakceptowalny jest wybór odcieni, czyli zawrotne... trzy (EDIT: cztery, jest jeszcze najciemniejszy 04, dzięki za info!). Wybrałam 02 – neutralny, dosyć jasny beż, który na szczęście nie ciemnieje na skórze. Dłonie mam różowe, ale twarz żółtawą (jeśli pominiemy strefy z odnaczynkowymi zaczerwienieniami), więc nie obraziłabym się, gdyby kolor był choć minimalnie żółtawy. 

Bell Nude Liquid Powder odcień 02 swatche

Zaraz po nałożeniu mamy do czynienia z dobrze znaną formułą podkładu. Czuć pod palcami, że zaraz wjedzie puder ze swoim całym pyłkowym jestestwem, ale mamy chwilę na rozprowadzenie. Skóra wymaga dobrego nawilżenia, podkład-puder nie będzie dobrze wyglądał na suchej i/lub dojrzałej skórze, chyba że ta druga jest świetnie nawilżona i w dobrej kondycji. Myślę, że przy użyciu większej ilości Nude Liquid Powder, do dobrego krycia dołączy podkreślanie rozszerzonych porów i zmarszczek, dlatego po raz kolejny apeluję o lekką rękę przy aplikacji!

Produkt jest widoczny z bliska na skórze, najbardziej w sztucznym świetle, ale ja za każdym razem byłam bardzo zadowolona z uzyskanego efektu i nie miałam uwag w normalnej odległości od lustra, czyli takiej, jaką zazwyczaj zachowujemy w kontaktach z ludźmi :). A jaki to efekt? Idealnej cery, która przez kilka ładnych godzin się nie pompuje się sebum. Co ciekawe, podkład-puder nadzwyczaj dobrze radził sobie też w upałach (tylko po prostu wtedy nie lubię mieć na skórze nic więcej ponad minerały).

Bell Nude Liquid Powder swatche

Ze wszystkich cięższych, mocno kryjących podkładów (na chwilę przyznajmy, że to po prostu podkład, bo przecież trudno porównywać to coś z prasowanymi pudrami :)) ten podoba mi się najbardziej. Na mojej mieszanej w kierunku tłustej cerze wygląda dużo lepiej od klasycznego Double Weara czy Revlon Color Stay. Niestety, nie jest aż tak trwały jak wspomniane wyżej, ale za to matuje na dłużej (w tym nos!). Miałam nadzieję, że może producent pomyśli o rozszerzeniu palety, a zamiast tego widzę, że Nude Liquid Powder zniknął z katalogu produktów na stronie Bell. W ich sklepie internetowym i różnych innych miejscach wciąż jest do kupienia, ale prawdopodobnie nie ma się co przywiązywać...

29 komentarzy:

  1. Właśnie ta pudrowosc zupełnie się na mnie nie sprawdziła...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyobrażam sobie, że to może nie zadziałać, właściwie to sama byłam trochę zdziwiona, że u mnie tak wszystko pięknie się zgrywa z cerą mimo ewidentnie ciężkiej formuły!

      Usuń
  2. Szkoda, że taki mały wybór odcieni :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Jedyny podkład, który polubiłam, bo ogólnie nienawidzę podkładów;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow, to mu daje jakieś pół miliona punktów do wyjątkowości :D

      Usuń
  4. Nie mialam tego podkladu ale duzo dobrego o nim czytalam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja lubilam BELL HYPOALLERGENIC - MAT & SOFT MAKE-UP HYPOALERGICZNY FLUID MATUJĄCY dopiero jak sie konczyl zaczelam go dostrzegac. Moze sie jeszcze raz skusze na bell za jakis czas

    OdpowiedzUsuń
  6. W przypadku skóry mieszanej w kierunku tłustej, ciężko jest znaleść podkład, który będzie naprawdę dobrze wyglądał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda i co gorsza, jak coś już zadziała, producenci natychmiast wycofują!

      Usuń
  7. Wydaje się byc takim..hm..konkretem jeśli chodzi o konsystencję. Ale ja lubię takie podkłady. Jedyny problem jaki z nimi mam to to, że potrafią mnie zapchać jak oszalałe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, ten nie zapycha, chociaż nie wiem, czy byłoby tak samo, gdybym używała go codziennie.

      Usuń
  8. Najjaśniejszy dla mnie ale może być za cieżki -,-

    OdpowiedzUsuń
  9. czytałam mnóstwo pozytywów na jego temat, więc aż dziwne, że marka go jednak wycofuje... :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Straszna jest ta rotacja w szafach z kolorówką :(

      Usuń
  10. Podkład jest normalnie dostępny w sklepie Bell i ma cztery a nie trzy odcienie ;)) Muszę się w końcu w niego zaopatrzyć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sklepie tak, ale na stronie w katalogu produktów już go nie ma :(.
      Ojej, faktycznie ma cztery odcienie! Jak robiłam mu zdjęcia w sklepie rok temu, tylko trzy były dostępne.

      Usuń
  11. Nie wiem, co myśleć o tym podkładzie;).
    Jednocześnie dobry i niedobry;).
    Jest trwały, porządnie kryje, z każdą kolejną minutą noszenia wygląda coraz lepiej. Do wad zaliczyłabym to, że moją cerę mocno przesusza, nie minimalizuje rozszerzonych porów, jest widoczny na skórze. Dla mnie jest trochę za ciężki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, z czasem układa się lepiej na skórze niż zaraz po aplikacji :). I jest widoczny, ale przy tak ciężkiej formule nie ma się co spodziewać, że nie będzie go z bliska widać...

      Usuń
  12. Chciałam go ostatnio kupić do testów, ale nie mogłam nigdzie znaleźć :( Będę testować, bo jestem ciekawa jak się u mnie sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie pasował do Twoich idealnych makijaży :)

      Usuń
  13. co to za śmieszna rzecz? jeszcze nie widziałam takiego pudru w sumie w płynie, ale bardzo podoba mi się wykończenie!

    OdpowiedzUsuń
  14. U mnie się nie sprawdził. Nie zastyga tylko siedzi, jest jak baza silikonowa pomieszana z pudrem. Mazał się, brudził wszystko i wysuszył moją mieszaną cerę. Kolory to porażka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z kolorami faktycznie nie poszaleli – współcześnie nie do pomyślenia, żeby proponować tak ubogą paletę przy tak silnym kryciu :).

      Usuń
  15. O kurczę, jestem w szoku, że zniknął!
    Chciałam go kupić z powodu masy pozytywnych opinii, ale macanie testerów mnie zniechęciło. 1 za różowy, 2 za ciemny :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to jak koloru nie ma dla Ciebie, to i tak nie ma czego żałować :). Jeszcze można go kupić, np. online w sklepie Bell, ale w szafach Rossmanna na dzielni już nie widuję :(.

      Usuń
    2. Ja ostatnio robiłam rozeznanie i ten podkład jest w Hebe normalnie, a w Rossku jest dostępny nowy podkład z białą pieptką - Perfect Skin Liquid . I są żółtawe odcienie:)

      Usuń
  16. O, jestem go bardzo ciekawa. Tylko gdzie go spotkać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze można w internecie – w moich Rossmannach w okolicy już nie ma :(.

      Usuń
  17. Szkoda, że go wycofali, byłabym chętna wypróbować taki płynny puder.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Agata Smaruje , Blogger